Pędzą po pierwsze mistrzostwo od 66 lat! Walka do ostatniej kolejki

Pędzą po pierwsze mistrzostwo od 66 lat! Walka do ostatniej kolejki
Twitter Screen
Wyścig mistrzostwo Szkocji jeszcze się nie rozstrzygnął. Hearts pokonali Falkirk 3:0 (2:0) i są na dobrej drodze do zdobycia pierwszego tytułu od 66 lat. W grze dalej pozostaje Celtic, który rzutem na taśmę wygrał z Motherwell 3:2 (1:1).
W środowy wieczór mógł rozstrzygnąć się wyścig o mistrzostwo Szkocji. W walce o tytuł pozostawali Heart of Midlothian, mierzący się w przedostatniej kolejce z Falkirk, oraz Celtic Glasgow, który zagrał na wyjeździe z Motherwell.
Dalsza część tekstu pod wideo

Hearts - Falkirk

W trwającym sezonie Hearts stanęli przed historyczną szansą na zdobycie mistrzostwa Szkocji. Prawdopodobnym stało się, że klub z Edynburga przełamie trwającą od 1986 roku hegemonię Celticu oraz Rangersów i sięgnie po pierwszy tytuł od sezonu 1959/60. Myśląc o trofeum, dla drużyny Dereka McInnesa w starciu z Falkirk liczyło się tylko zwycięstwo.
Heart of Midlothian był skoncentrowany na celu już od pierwszych minut. Przeważał niemal od samego początku, w końcu dopinając swego. W 29. minucie Alexandros Kyziridis dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Frankiego Kenta, który zapewnił swojemu zespołowi prowadzenie.
Zaledwie pięć minut później było już 2:0 dla Hearts. Po fatalnej interwencji defensywy Falkirk do piłki dopadł Cameron Devlin, który po rykoszecie trafił do siatki. Gospodarze schodzili na przerwę z dwubramkową przewagą.
W 86. minucie Blair Spittal wymienił podania z Michaelem Steinwenderem i ładnym strzałem powiększył przewagę swojej drużyny. Po jego bramce Heart of Midlothian pokonał Falkirk 3:0 i pozostaje liderem szkockiej ekstraklasy.

Motherwell - Celtic

Celtic, chcąc pozostać w wyścigu o mistrzostwo, musiał pokonać Motherwell. Przed środowym starciem tracił do pierwszych Hearts jeden punkt. Myśląc o trofeum, nie miał miejsca na jakikolwiek błąd, licząc przy tym na potknięcie ligowych rywali. Motherwell nie grało już o nic, zapewniając sobie wcześniej awans do kwalifikacji Ligi Konferencji.
Środowe spotkanie lepiej rozpoczęło Motherwell. W 17. minucie defensywa Celtiku wybiła piłkę po dośrodkowaniu rywali. Nadlatująca futbolówka zmierzała w kierunku Elliota Watta, który bez zastanowienia przymierzył z woleja, otwierając wynik starcia.
Na odpowiedź ekipy z Glasgow trzeba było czekać do końcówki pierwszej połowy. W 41. minucie obrońca Motherwell przerwał kontratak Celtiku, zatrzymując jednego z rywali wślizgiem. Piłka po jego interwencji trafiła pod nogi Daizena Maedy, który wpadł w pole karne i strzałem po długim słupku doprowadził do wyrównania.
Celtic wyszedł na drugą połowę potwornie zmotywowany, co przyniosło efekty. W 58. minucie drużyna z Glasgow wymieniła kilka podań przed polem karnym rywali. W końcu piłkę otrzymał Benjamin Nygren, który zdecydował się na strzał sprzed szesnastki. Po jego uderzeniu bramkarz Motherwell, Calum Ward, jedynie odprowadził futbolówkę wzrokiem.
Pod koniec drugiej połowy Celtic na moment trafił z nieba do piekła. W 85. minucie Liam Gordon z Motherwell doprowadził do wyrównania. Ekipa z Glasgow nie zamierzała się jednak poddawać i dopięła swego.
W ósmej minucie doliczonego czasu gry Kelechi Iheanacho podszedł do wykonania rzutu karnego, który został podyktowany po domniemanym zagraniu ręką gracza drużyny przeciwnej i strzelił gola. Po jego trafieniu Celtic wygrał 3:2 z Motherwell i pozostaje w walce o tytuł. Sama decyzja wzbudza jednak wielkie kontrowersje, o czym piszemy TUTAJ.
Mistrza wyłoni starcie ostatniej kolejki pomiędzy zespołem z Glasgow a Hearts, które odbędzie się w sobotę. "The Bhoys" muszą wygrać, Hearts wystarczy remis.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiWczoraj · 23:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również