Real rusza po zdobywcę Złotej Piłki! Perez nagle zmienił zdanie

Real rusza po zdobywcę Złotej Piłki! Perez nagle zmienił zdanie
Legan P. Mace / Sipa / PressFocus
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Od kilku dni media zalewały spekulacje dotyczące ewentualnego transferu Rodriego do Realu Madryt. Działacze początkowo podchodzili niechętnie do tego ruchu. Wygląda na to, że zgodnie z ostatnimi informacjami z Hiszpanii doszło do zwrotu zdarzeń. Pisze o tym David Ornstein.
Hiszpania ograła w niedzielę Argentynę 1:0 i zdobyła drugi w historii tytuł mistrza świata. Jedyną w tym starciu bramkę zdobył Ferran Torres. Po nagrodę MVP całego mundialu sięgnął z kolei Rodri. Pomocnik rozegrał osiem meczów. W kontekście 30-latka mówi się jednak nie tylko z uwagi na udany turniej, ale również ewentualną zmianę klubu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jak poinformował serwis The Athletic, reprezentant Hiszpanii zamierza odejść z Manchesteru City już w letnim okienku transferowym. Jego marzeniem są przenosiny do Realu Madryt. Do tej pory na drodze do hitowego ruchu stał Florentino Perez. Działacz nie był fanem Hiszpana.
Wygląda jednak na to, że - zgodnie z pojawiającymi się w ostatnich kilkudziesięciu godzinach doniesieniami - w minionych dniach doszło do nagłego zwrotu zdarzeń. Z informacji Davida Ornsteina wynika, że władze Realu zmieniły zdanie i rozpoczęły już prace nad tym transferem. Rozmowy giganta z Manchesterem City nie zostały jeszcze rozpoczęte.
Były mistrz Anglii chciałby natomiast zatrzymać Rodriego. W najbliższych dniach zamierza przedstawić mu propozycję nowego kontraktu. Ten obecny wygasa w 2027 roku, jednak pomocnik nie bierze obecnie pod uwagę pozostania na Etihad. Jego priorytetem jest transfer do Madrytu.
Rodri występuje w Manchesterze City od 2019 roku. W sumie uzbierał 298 spotkań, 28 goli i 32 asysty. Dwa lata temu zdobył zaś Złotą Piłkę.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 21:09
Źródło: David Ornstein / The Athletic

Przeczytaj również