"Petarda". Powiedział to o Bednarku i Kiwiorze
Polacy stają się kluczowymi elementami FC Porto. Jacek Bąk w rozmowie z Super Expressem docenił postawę Jana Benarka i Jakuba Kiwiora.
W poprzednim okienku 29-latek podjął znakomitą decyzję. Po spadku Southampton do Championship zdecydował się na opuszczenie St. Mary's Stadium i podjęcie nowego wyzwania. Porto zapłaciło za niego 7,5 mln euro.
Francesco Farioli uczynił z Bednarka podstawowego piłkarza. W tym sezonie stoper wystąpił w 27 spotkaniach, notując dwa gole i jedną asystę. Potrafił zdobyć ważną bramkę na wagę pokonania Benfiki w Pucharze Portugalii. Regularnie jest też chwalony za grę w defensywie.
- Procentuje u niego zebrane doświadczenie, bo ma w nogach wiele rozegranych meczów. Umie wyprowadzać piłkę, dobrze czyta grę. Do tego sposób poruszania się, to wszystko przychodzi automatycznie. Dlatego nie miał problemów z wejściem do Porto i szybkim dostosowaniem się do zespołu. Wyrobił się i będziemy mieli z niego pożytek w kadrze jeszcze przez parę ładnych lat - powiedział Bąk na łamach Super Expressu.
Reprezentant Polski cieszy się, że Bednarek gra w klubie u boku Jakuba Kiwiora. Obaj "zabetonowali" dostęp do bramki Porto. W tym sezonie ligowym "Smoki" straciły zaledwie cztery gole.
- To w ogóle jest petarda, że grają razem. Rozumieją się bez słów, mówią w tym samym języku, więc z komunikacja nie mają problemów. Podpowiadają sobie i szybko reagują, co widać po statystykach. Cztery stracone bramki przez Porto w lidze to jest kapitalny wynik. Czasami tyle to się traci w jednym meczu. Dlatego nie dziwię, że mówią o nich, że są jak beton, mur czy skała - dodał Bąk.
Porto wróci do gry w poniedziałek o 21:15. Wtedy podejmie Gil Vicente w 19. kolejce portugalskiej ekstraklasy.