Bellingham nie czekał, od razu to zrobił. Fantastyczny gest gwiazdy
Anglia wyszarpała triumf nad Demokratyczną Republiką Konga 2:1 i awansowała do 1/8 finału MŚ. Po meczu pięknym gestem popisał się zaś Jude Bellingham. Piłkarz wsparł poszkodowany naród.
Gorszego wejścia w mecz z DR Konga reprezentacja Anglii nie mogła sobie wyobrazić. Już w 7. minucie do siatki trafił Brian Cipenga.
Faworyt przebudził się dopiero w końcówce. Dwie bramki zdobyte przez Harry'ego Kane'a zapewniły triumf 2:1 oraz awans do 1/8 finału zmagań.
Całe spotkanie po stronie Anglików rozegrał Jude Bellingham. Pomocnik znów był wiodącą postacią, lecz mówi się o nim z nieco innego powodu.
Po meczu piłkarz został zaczepiony przez Manu Gutierreza, dziennikarza z Wenezueli. 23-latek, słysząc, skąd jest mężczyzna, bez zastanowienia się zatrzymał i odpowiedział na kilka pytań.
- Dużo miłości i wsparcia dla wszystkich w Wenezueli - rzucił na koniec Bellingham. Reakcja piłkarza wzbudziła ogromną sympatię wśród fanów.
Kilka dni temu Wenezuelę nawiedziły dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7.2 i 7.5. Życie straciło już ponad 1500 osób. Jak wynika z danych ONZ, kilkadziesiąt tysięcy ludzi nadal jest poszukiwanych przez ratowników.