Ładny gest Górnika. Tak potraktował Jagiellonię mimo walki w lidze
Zmagania w ramach PKO BP Ekstraklasy wchodzą w decydującą fazę, lecz nie brakuje wzajemnych gestów fair-play. Mimo tego, że Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze walczą o drugie miejsce w lidze, w sobotę klub ze Śląska użyczył "Dumie Podlasia" swoich obiektów.
Dwie kolejki dzielą nas od zakończenia rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Po triumfie nad Rakowem Częstochowa 2:0 matematyczne szanse na tytuł mistrza Polski nadal ma Jagiellonia Białystok. Drużyna prowadzona przez Adriana Siemieńca musi jednak liczyć na potknięcia Lecha Poznań.
W międzyczasie żołto-czerwoni nie mogą też stracić punktów w meczach z GKS-em Katowice i Zagłębiem Lubin. Pierwszy z tych pojedynków zostanie rozegrany już w niedzielę. W związku z tym, że najbliższe starcie odbędzie się bezpośrednio po spotkaniu z Rakowem, piłkarze Jagiellonii nie wracali do Białegostoku i zostali na południu Polski.
Jak przekazał w sieci Arkadiusz Szczęsny, czyli kierownik "Dumy Podlasia", w sobotę zespół trenował na obiektach Górnika Zabrze. Mimo tego, że oba kluby toczą rywalizację o drugie miejsce w PKO BP Ekstraklasie, zachowały klasę i nawiązały współpracę.
- Po raz kolejny Górnik Zabrze wykazał się duchem sportu. Dziękujemy za udostępnienie boiska i zaplecza do przygotowania się do meczu z GKS-em. Po meczu w Częstochowie nie wracaliśmy do Białegostoku - napisał.
Już w niedzielę Jagiellonia może zapewnić sobie srebrny medal. Aby tak się stało, Górnik nie może wygrać z Wisłą Płock. Sama natomiast powinna zgarnąć komplet punktów na obiekcie w Katowicach.
Drugie miejsce na koniec rozgrywek jest w tym sezonie niezwykle prestiżowe. Zespół, który je zajmie, zagra w el. do Ligi Mistrzów.