Piękny gest Haalanda. Ujawnili, gdzie zabrał kolegów z reprezentacji
Norwegia zakończyła swój udział w mistrzostwach świata na etapie ćwierćfinału, gdzie uległa Anglii. Po spotkaniu Erling Haaland zaprosił kolegów do sklepu z gadżetami z Dzikiego Zachodu.
Norwegia była prawdziwym odkryciem tegorocznych mistrzostw świata. W fazie grupowej ograła Senegal 3:2 i Irak 4:1. Mimo porażki z Francją 1:4 zajęła drugą lokatę w tabeli i zagrała w play-offach.
Tam sposobu na "Wikingów" nie znalazły Wybrzeże Kości Słoniowej (2:1) i Brazylia (2:1). Przygoda norweskiej kadry za oceanem zakończyła się dopiero ćwierćfinale, gdzie przegrała z Anglikami 1:2.
Mimo porażki powody do zadowolenia może mieć Erling Haaland. Piłkarz Manchesteru City zagrał naprawdę udany turniej. W sumie rozegrał pięć meczów i powiększył swój dorobek o siedem goli.
Z informacji podanej przez serwis TMZ wynika, że po ostatnim spotkaniu z Anglią napastnik zabrał swoich kolegów z kadry na zakupy. Norwegowie zawitali do sklepu z gadżetami z Dzikiego Zachodu.
Piłkarze zaopatrzyli się w pluszowe wiewiórki, czapki z szopów, paski, buty czy koszule. Jak dodaje amerykańskie źródło, Haaland wydał łącznie 10 tys. dolarów, sprawiając prezent swoim partnerom.
W najbliższym czasie reprezentant Norwegii uda się na zasłużone wakacje. Po nich wróci do zajęć w Manchesterze City. Podczas nadchodzących rozgrywek za wyniki będzie odpowiadał Enzo Maresca.