Pierwszy tytuł Szymańskiego w Turcji. Polak tylko się przyglądał [WIDEO]
W finale Superpucharu Turcji doszło do derbowego starcia Fenerbahce z Galatasaray. Drużyna Sebastiana Szymańskiego wygrała 2:0, jednak Polakowi nie udało się wejść na boisko.
Obie drużyny przystępowały do meczu o trofeum po pewnie wygranych półfinałach. Galatasaray rozbiło Trabzonspor aż 4:1, zaś Fenerbahce udało się pokonać 2:0 Samsunspor. Żadnej z tych drużyn nie można było jednak uznać za faworyta w finałowym starciu.
Już w pierwszej połowie otwierającą bramkę Fenerbahce dał debiutant, który dołączył do klubu w zimowym okienku transferowym. Mowa o Matteo Guendouzim. Francuski pomocnik kupiony za 28 milionów euro z Lazio Rzym posłał piłkę do siatki mocnym strzałem zza pola karnego.
Trzy minuty po starcie drugiej połowy było już 2:0. Podanie Marco Asensio wykończył holenderski obrońca, Jayden Oosterwolde. 24-latek oddał efektowny strzał z woleja po dośrodkowaniu byłego piłkarza Realu Madryt i PSG z rzutu rożnego.
Wynik utrzymał się do końcowego gwizdka, co oznacza, że Fenerbahce zostało zwycięzcą Superpucharu Turcji 2025/26. Sebastian Szymański nie dołożył jednak zbyt dużej cegiełki do tego sukcesu - w półfinałowym spotkaniu z Samsunsporem spędził na boisku zaledwie trzy minuty, a cały finał spędził na ławce rezerwowych.