Piłkarz Jagiellonii chce odejść. Siemieniec powiedział to wprost

Piłkarz Jagiellonii chce odejść. Siemieniec powiedział to wprost
Michal Kosc / pressfocus
Jagiellonia Białystok, podobnie jak wiele polskich klubów, do rundy wiosennej przygotowywać się będzie w tureckim Belek. Na zgrupowanie nie poleciał skrzydłowy, który chce odejść z drużyny.
Louka Prip trafił do "Jagi" przed sezonem 2025/2026 z tureckiego Konyasporu. W drużynie miał zastąpić Darko Czurlinowa, który błyszczał w zeszłym sezonie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Duńczyk nie spełnił jednak oczekiwań w Białymstoku. Zanotował co prawda 16 oficjalnych występów, ale nie zdobył żadnej bramki. Jego dorobek to dwie asysty.
Po zaledwie pół roku postanowił odejść z Jagiellonii. Nie znalazł się w kadrze zespołu na obóz w Belek. Głos w jego sprawie zabrał Adrian Siemieniec.
- Louka już w grudniu sygnalizował mi, że chce odejść. Na początku tego roku w rozmowie ze mną i z dyrektorem potwierdził swoje stanowisko. Dostał od nas zielone światło. Zostaje w Białymstoku, trenuje z drugim zespołem i szuka dla siebie nowego klubu - przekazał szkoleniowiec, którego cytuje serwis WP Sportowe Fakty.
W Turcji zabraknie także Miłosza Piekutowskiego, który jesienią zastępował w bramce Sławomira Abramowicza, gdy ten był kontuzjowany. Teraz to drugi bramkarz "Jagi" ma problemy zdrowotne.
- Miłosz przebywa w szpitalu. Jego stan zdrowia się poprawił i zaraz będzie wypisany, ale zwyczajnie nie zdąży być gotowy na zgrupowanie. Wierzę, że już po naszym powrocie z Turcji wróci do pełnego treningu z drużyną - powiedział Siemieniec.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikWczoraj · 13:17
Źródło: WP Sportowe Fakty

Przeczytaj również