Piłkarz Jagiellonii po laniu od Fiorentiny. "Nie było czuć, że są lepsi"

Jagiellonia Białystok jest w bardzo trudnej sytuacji po pierwszym meczu z Fiorentiną w fazie play-off Ligi Konferencji. Bartłomiej Wdowik uważa, że jego drużyna nie zasłużyła na porażkę 0:3.
Koszmar Jagiellonii rozegrał się w drugiej połowie. Włosi strzelili w niej wszystkie trzy gole. Wysoki wynik właściwie przesądza, kto awansuje do kolejnej rundy.
Po meczu Bartłomiej Wdowik przekonywał, że wynik nie odzwierciedlał przebiegu gry. Nie potrafił wyjaśnić nagłej zapaści swojego zespołu.
- Wydaje mi się, że pierwszą połowę mieliśmy pod kontrolą. Brakowało ryzyka w trzeciej tercji. Nikt nie powiedziałby, że skończy się 0:3. Brakowało nam sytuacji pod bramką rywala. Fiorentina ma jakość i w drugiej połowie nas wypunktowała. Strzeliła trzy gole po stałych fragmentach gry. Musimy pojechać tam walczyć, grać odważnie i ryzykownie. Z boiska nie było czuć, że oni są lepsi - komentował Wdowik, którego cytuje portal tvpsport.pl.
- Wynik boli, bo gdyby stworzyli sobie klarowne sytuacje z gry… Tutaj straciliśmy gole po stałych fragmentach. Nie zasłużyliśmy na taki wynik. Nie wiem, czy wyszliśmy rozkojarzeni na drugą połowę. Chcieliśmy wyjść i grać to samo, co przed przerwą. Taka jest piłka, że przeciwnik jest po drugiej stronie. Odpowiedział bramką, później dołożył drugą i ciężko było wrócić - dodał gracz Jagiellonii.
Rewanż odbędzie się już w przyszlym tygodniu. Piłkarze z Białegostoku spróbują przynajmniej postraszyć rywali. W sezonie 2022/23 zrobił to Lech, który przegrał u siebie w ćwierćfinale Ligi Konferencji z Fiorentiną 1:4, a w rewanżu był blisko tego, żeby doprowadzić do dogrywki.
Wcześniej piłkarzy Jagiellonii czekają obowiązki ligowe. W niedzielę zagrają u siebie z Radomiakiem.