"Na gorąco nie powiem nic mądrego". Piłkarz Lecha wypalił po blamażu
Lech Poznań skompromitował się z Aarhus w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Filip Jagiełło na gorąco podsumował porażkę na antenie TVP Sport.
Lech w pierwszym meczu odniósł komfortowe zwycięstwo 4:1. Okazało się, że nawet tak wysoki wynik nie musi być rozstrzygający.
W rewanżu mistrzowie Danii rzucili się do odrabiania strat. Po pierwszej połowie prowadzili 1:0 po bramce Tobiasa Becha. Przerwa nie wpłynęła ożywczo na podopiecznych Nielsa Frederiksena.
W 53. minucie Robert Gumny sprokurował rzut karny, który został wykorzystany przez Kristiana Arnstada. W 75. minucie Frederik Tingager trafił do siatki, doprowadzając do remisu 4:4 w dwumeczu.
W pierwszej połowie dogrywki bramki dołożyli Filip Jagiełło i Tomas Kristjansson. W serii rzutów karnych lepsi byli zawodnicy Aarhus, którzy wywalczyli awans. Dla Lecha to koniec marzeń o awansie do kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
- Na gorąco nie powiem nic mądrego. Daliśmy ciała i tyle, tu nie ma nic dodania. Mieliśmy wszystko w swoich rękach, a dzisiaj odpadamy - powiedział Jagiełło w rozmowie z TVP Sport.
- Wynik 4:1 w pierwszym meczu trochę zakłamywał rzeczywistość, bo rywal wtedy zagrał dobrze. Ale mieliśmy taki rezultat i nie powinniśmy zrobić tego, co się stało, a odpadamy. Ciężko cokolwiek więcej powiedzieć mądrego. Nic, co powiem, nie ma większego znaczenia - dodał.
Lechowi pozostała walka w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy. Rywalem Poznaniaków będzie Klaksvik