Piłkarz Lecha żali się na rywali. "Nie chcieli grać w piłkę"

Piłkarz Lecha żali się na rywali. "Nie chcieli grać w piłkę"
Pawel Jaskolka / pressfocus
Lech Poznań ma skromną zaliczkę po pierwszym meczu z KI Klaksvik w eliminacjach do Ligi Europy. Michał Gurgul po spotkaniu narzekał na sposób gry zespołu z Wysp Owczych.
Lech długo męczył się z Farerami. Choć stworzył sobie kilka niezłych sytuacji, to na gola czekał do 81. minuty. Autorem jedynego trafienia okazał się Yannick Agnero.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na stadionie w trakcie meczu dało się wyczuć spore zniecierpliwienie. Można było oczekiwać, że mistrz Polski zagra lepiej.
- Zaliczka przed rewanżem jest mała. Spodziewaliśmy się, że rywale zagrają w niskiej obronie, ale nie, że aż tak to będzie wyglądało i nie będą chcieli w ogóle grać w piłkę. Jak na takie ustawienie przeciwnika myślę, że stworzyliśmy sobie sporą liczbę klarownych sytuacji, które powinniśmy zamienić na gola. Ta przewaga przed drugim meczem powinna być trochę większa - powiedział Gurgul, którego cytuje portal Weszlo.com.
Po meczu piłkarze usłyszeli z trybun, że mają "wziąć się w garść". Zdaniem Gurgula kibice powinni jednak wziąć specyfikę gry przeciwko defensywnie nastawionemu przeciwnikowi.
- Absolutnie nie lekceważyłbym rywala, dlatego że jest z mniejszego kraju. Przeciwnik grał w dosyć, uważam, słaby sposób, ale potrafił zabezpieczyć tyły. Strzelić gola takiej drużynie nie jest łatwo i myślę, że kibice, tym bardziej ci, którzy są na stadionie, powinni to zrozumieć, bo widzą, jak ta gra wyglądała i że próbowaliśmy, dochodziliśmy do sytuacji - komentował Gurgul.
Lech o awans do kolejnej rundy powalczy w najbliższy czwartek. Jeśli przejdzie Klaksvik, będzie już pewny udziału w fazie zasadniczej Ligi Konferencji.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 07:21
Źródło: weszlo.com

Dyskusja

Przeczytaj również