Piłkarz Lecha zbiera cięgi po blamażu. "Wiecznie spóźniony"
Lech Poznań odpadł z Ligi Mistrzów po dwumeczu z Aarhus. Bartłomiej Kalinkowski na kanale Meczyki krytykował Antoniego Kozubala.
Lech dokonał czegoś, co wydawało się niemożliwe: wygrał na wyjeździe 4:1, ale przegrał dwumecz. O jego odpadnięciu zdecydował konkurs rzutów karnych.
Po stronie "Kolejorza" jedenastki zmarnowali Allahyar Sayyadmanesh i Antoni Kozubal. Drugi z nich zrobił to przed wysłannikami Augsburga, którzy przyjechali obserwować go przed ewentualnym transferem.
- Kozubal zbierze cięgi za swój występ. Być może nie trafi do Augsburga tylko przez ten mecz, chociaż w to wątpię - powiedział Kalinkowski.
- Były takie sytuacje, kiedy chciał podostrzyć, ale był wiecznie spóźniony. Powinien nawet chyba dostać drugą żółtą kartkę za wejście w środku pola - podsumował.
Lech po porażce spadł do Ligi Europy. Tam czeka na niego łatwiejszy rywal - KI Klaksvik z Wysp Owczych.
Oglądaj podsumowanie meczów Lecha i Górnika na kanale Meczyki:
