Piłkarz Legii odmówił nowej umowy. Za karę został w rezerwach
Oliwier Olewiński w poprzednim sezonie był wypożyczony do Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Prezes tego klubu, Jakub Dębiec, ujawnił w rozmowie z serwisem stolicasportu.pl, że zdolny piłkarz odmówił przedłużenia kontraktu z Legią Warszawa.
Obecna umowa 20-latka obowiązuje jedynie do czerwca przyszłego roku. Wiele wskazuje na to, że "Wojskowi" stracą kolejny talent.
Po wypożyczeniu do Pogoni Grodzisk Mazowiecki Olewiński wrócił do Warszawy. Nie chciał jednak podpisać nowej umowy.
W efekcie został w rezerwach Legii. Żałuje tego prezes Pogoni, Jakub Dębiec, który liczył na kolejne wypożyczenie piłkarza.
- Słyszałem, że Oliwier dostał propozycję przedłużenia kontraktu z Legią i podobno odmówił, dlatego został w drugim zespole. Szkoda, bo u nas naprawdę świetnie funkcjonował. Bardzo dobrze wpasował się w klub. Polubiliśmy go nie tylko jako piłkarza, ale też jako człowieka – to bardzo sympatyczny i uśmiechnięty chłopak - przyznał Dębiec.
- Uważam, że zawodnik, który wyróżniał się w I lidze, naturalnie powinien zrobić kolejny krok. Widocznie albo konkurencja na jego pozycji jest zbyt duża, albo nie wpisuje się w model gry trenera i dlatego zostaje w drugim zespole - ocenił.
- Moim zdaniem, gdyby miał jeszcze trzy lub cztery lata kontraktu, a wygasa mu za rok, to w interesie Legii byłoby wypożyczenie go do Ekstraklasy albo mocnego klubu I ligi, żeby regularnie grał. Skoro jednak zostaje w rezerwach, to najwyraźniej tam jest obecnie potrzebny - skwitował.