Piłkarz potrącił kobietę i uciekł na trening. Podano tragiczne wieści
Na początku marca piłkarz Rapidu Bukareszt, Abdul Kader Keita, potrącił kobietę, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Rumuńskie media informują, że mimo starań lekarzy nie udało się jej uratować.
Abdul Kader Keita jest kluczową postacią Rapidu Bukareszt. Podczas bieżących rozgrywek rozegrał 27 meczów. Wciąż czeka na gola lub asystę. Tym razem o pomocniku mówi się jednak z innego powodu.
Jak informował serwis gsp.ro, na początku marca Iworyjczyk nie zauważył przechodzącej przez przejście dla pieszych kobiety i ją potrącił. Chwilę później uciekł z miejsca zdarzenia. Policja odnalazła go na treningu swojej ekipy. Następnie został zabrany na komisariat, gdzie go przesłuchano.
Kobieta trafiła zaś do pobliskiego szpitala. Jeszcze tego samego dnia wprowadzoną ją w stan śpiączki farmakologicznej. Lekarze od miesiąca walczyli o jej życie. We wtorek podano jednak tragiczne wieści.
Śmierć potrąconej przez gracza 67-latki sprawia, że Keita zostanie ponownie przesłuchany, po czym usłyszy nowe zarzuty. Pomocnik Rapidu miałby odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci.
- Sytuacja piłkarza jest bardzo zła. Organy ścigania będą miały obowiązek zmienić kwalifikację czynu na nieumyślne spowodowanie śmierci. Z punktu widzenia prawnego możliwy jest każdy finał, także więzienie - powiedział adwokat, Adrian Cuculis, w rozmowie z gsp.ro.
Z racji tego, że Keita nie udzielił poszkodowanej kobiecie pomocy i uciekł z miejsca wypadku, może grozić mu od dwóch do siedmiu lat więzienia.