Piłkarz Realu przemówił po klęsce na MŚ. "Nie zrezygnuję z kadry"

Piłkarz Realu przemówił po klęsce na MŚ. "Nie zrezygnuję z kadry"
SPP / pressfocus
Urugwaj zakończył swój występ na mundialu już na etapie fazy grupowej. Głos po katastrofalnym występie swojej kadry zabrał jej kapitan, Fede Valverde. Gwiazdor wziął odpowiedzialność za klęskę.
Nie tak miał wyglądać występ reprezentacji Urugwaju na tegorocznych mistrzostwach świata. Drużyna prowadzona przez Marcelo Bielsę remisowała z Arabią Saudyjską (1:1) i Republiką Zielonego Przylądka (2:2). Na koniec przegrała zaś z Hiszpanią 0:1 i nie wyszła z fazy grupowej.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wielkim przegranym turnieju okazał się Fede Valverde. Kapitan kadry zawiódł po całości. W piątek postanowił zwrócić się do fanów.
- Minęło już kilka dni od odpadnięcia z mistrzostw i dopiero teraz mogę zacząć przetwarzać wszystko, czego doświadczyłem, choć wiem, że jest we mnie część, która może nigdy nie przetworzyć kolejnej porażki w pierwszej rundzie, takiej jak ta, którą doznałem na mistrzostwach świata w Katarze. Ten cierń wciąż tkwi w moim boku - przekazał Valverde.
- Czuję ogromną odpowiedzialność za mój kraj. To duma, która wypełnia moją duszę. Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy: przygotowełam się fizycznie i emocjonalnie, starałem się nie powtarzać tego, co się wydarzyło, ciężko pracując przez cały sezon. Ale nie wystarczyło - dodał.
- Akceptuję porażkę i biorę odpowiedzialność za to, że nie byłem w stanie wypełnić obowiązków wobec drużyny narodowej oraz was. Biorę odpowiedzialność za porażkę i wiem, że nie stanąłem na wysokości zadania. Ale pod żadnym pozorem nie zrezygnuję z kadry i reprezentowania mojego kraju, nawet jeśli będzie mnie to kosztować życie. Nie wiem jak ani kiedy, ale przysięgam na życie, że nie odejdę z tej reprezentacji narodowej, nie zostawiając jej na szczycie - podsumował.
W najbliższym czasie Valverde wróci do treningów w Realu Madryt. Na giganta czeka nowe otwarcie, tym razem pod wodzą Jose Mourinho.

Przeczytaj również