Piorunująca końcówka w meczu Korony z Zagłębiem. Dwa gole w trzy minuty

Piorunująca końcówka w meczu Korony z Zagłębiem. Dwa gole w trzy minuty
Marta Badowska / pressfocus
Korona Kielce zmarnowała szansę na drugie zwycięstwo w rundzie wiosennej. Choć do 84. minucie prowadziła z Zagłębiem Lubin, to przegrała 1:2.
Korona miała okazję do objęcia prowadzenia już w 7. minucie. Po wrzutce Antonina na bramkę główkował Soteriou, ale piłka po jego strzale poleciała nad poprzeczką. Jasmina Buricia próbował zaskoczyć też Wiktor Długosz. Bramkarz Zagłębia dwukrotnie zatrzymał jego strzały.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ataki gospodarzy przyniosły skutek w 18. minucie. Po rzucie rożnym na bramkę strzelił Soteriou, Burić wypuścił piłkę z rąk, a skuteczną dobitką popisał się Pau Resta.
Korona miała bardzo dużą przewagę, ale w pierwszej połowie nie zdołała podwyższyć prowadzenie. Po przerwie nieco ożywili się goście. Xaviera Dziekońskiego po rzucie rożnym sprawdził Michał Nalepa. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Antonina z dystansu, ale świetnie bronił Burić.
W drugiej połowie w barwach Zagłębia zobaczyliśmy dwóch nowych napastników - Mihaela Mlinaricia i Levente Szabo. Bohaterem "Miedziowych" okazał się drugi z nich, który doprowadził do wyrównania w 84. minucie. Węgier popisał się skuteczną dobitką po tym, jak wcześniej Długosz wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Damiana Michalskiego.
Chwilę później padł drugi gol dla Zagłębia. Samobója zaliczył Marcel Pięczek. Kielczanie nie zdołali się po tym pozbierać.
Zagłębie dzięki zwycięstwu przesunęło się na czwarte miejsce w tabeli. Korona na razie jest siódma. "Miedziowi" w następnej kolejce zagrają z Rakowem. Koronę czeka wyjazd do Radomiaka.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 19:54
Źródło: własne

Przeczytaj również