Piszczek mógł pracować w Ekstraklasie. "Miałem propozycje"

Piszczek mógł pracować w Ekstraklasie. "Miałem propozycje"
Lukasz Sobala / pressfocus
Łukasz Piszczek w listopadzie został trenerem pierwszoligowego GKS-u Tychy. 40-latek zdradził na łamach TVP Sport, że miał oferty z wyższych lig.
Trenerska kariera Piszczka rozpoczęła się w jego miejscowym klubie, LKS-ie Goczałkowice-Zdrój. Od lipca 2024 do stycznia 2025 roku był asystentem Nuriego Sahina w Borussii Dortmund.
Dalsza część tekstu pod wideo
Następnie były prawy obrońca postanowił wrócić do Polski. Miał propozycje z Ekstraklasy, ale uznał, że woli zacząć na poziomie Betclic 1 Ligi.
12 listopada został zaprezentowany jako szkoleniowiec GKS-u Tychy. Pod jego wodzą zespół rozegrał już trzy mecze, notując jeden remis i dwie porażki.
- Po powrocie do Polski poświęciłem tak naprawdę cztery lata na to, żeby się kształcić w tym zawodzie. Miałem wtedy propozycje, żeby od razu wejść w wyższe ligi w Polsce i spróbować swoich sił jako trener, ale świadomie podjąłem decyzję, że nie chce tego robić, bo chciałem się do tego lepiej przygotować. I tak ta moja droga się toczy. Miałem szansę popracować jako asystent w Dortmundzie. Fajnie było pracować na takim poziomie. Pokazało mi to też, że chce być osobą, która prowadzi jakiś projekt. Tak jak miało to miejsce w Goczałkowicach. Dlatego też zdecydowałem się podjąć pracę w Tychach, kiedy Max Kothny do mnie zadzwonił - powiedział Piszczek w rozmowie z TVP Sport.
- To też nie było tak, że on powiedział "chodź zostań naszym trenerem”, a ja odpowiedziałem "o, super, biorę wszystko". Przeanalizowałem sobie ten temat. Brałem na pewno pod uwagę to, jakie są warunki w Tychach, infrastruktura, itd. Wszystko czego potrzeba, żeby prowadzić drużynę, jest na miejscu. I to też było dla mnie bardzo ważne - dodał.
GKS Tychy zajmuje obecnie 16. miejsce na zapleczu Ekstraklasy. Zespół Piszczka traci cztery punkty do bezpiecznej strefy.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 19:00
Źródło: TVP Sport

Przeczytaj również