Piszczek zabrał głos po blamażu. Wystarczyło 30 sekund

GKS Tychy został rozbity 0:4 przez Stal Mielec 0:4 w 24. kolejce Betclic 1 Ligi. Pomeczowa konferencja Łukasza Piszczka nie trwała zbyt długo.
Były prawy obrońca od listopada pracuje w Tychach. Pod jego wodzą GKS rozegrał osiem meczów, notując dwa remisy i sześć porażek.
W piątek Stal Mielec gładko pokonała tyszan 4:0. W efekcie GKS zamyka ligową tabelę, mając już sześć punktów do bezpiecznej strefy.
Po ostatnim gwizdku Piszczek nie chciał zbyt szeroko komentować fatalnego wyniku. Konferencja prasowa szkoleniowca potrwała pół minuty.
- Gratulacje dla Stali. Dla nas to duży wstyd i rozczarowanie - zaczął Piszczek.
Następnie został zapytany o to, czy wynik meczu ze Stalą ma wpływ na decyzję o ewentualnej rezygnacji z posady. 40-latek nie chciał w tym momencie rozmawiać o swojej przyszłości.
- Na razie nie chcę się odnosić na gorąco - dodał Piszczek.
Kolejny mecz GKS-u odbędzie się 15 marca o 14:30. Tyszanie zmierzą się wtedy ze Śląskiem Wrocław.