Po trzech latach wypadną z czołówki Ekstraklasy? "Może brakować jakości i głębi składu"
Jagiellonia Białystok osiąga dobre wyniki w sparingach, lecz szerokość kadry nie powala na kolana. W programie na kanale Meczyki głos na temat zespołu Adriana Siemieńca zabrał Żelisław Żyżyński.
Ubiegły sezon był trzecim z rzędu, w którym Jagiellonia Białystok uplasowała się na podium i awansowała do europejskich pucharów. Tym razem skończyła trzecia, dzięki czemu zagra w eliminacjach Ligi Europy.
Zaraz po zakończeniu sezonu z zespołu odeszli Afimico Pululu, Alex Pozo, Bartłomiej Wdowik, Nahuel Leiva czy Samed Bazdar. Na początku lipca sprzedany do Red Bulla Salzburg został natomiast Bartosz Mazurek.
Łatanie dziur w składzie idzie w bardzo wolnym tempie. Do tej pory do drużyny dołączyli Michał Perchel, Nik Prelec oraz Rodrigo Conceicao.
Jak przyznał Żelisław Żyżyński z Canal+Sport w programie na kanale Meczyki, kłopoty kadrowe "Dumy Podlasia" mogą sprawić, że tym razem obejdzie się smakiem i nie powalczy o najwyższe cele w lidze.
- Na ten moment nie widzę Jagiellonii jako zespołu, który będzie walczył o mistrzostwo Polski, a nawet będzie ciężko włączyć się do gry o europejskie puchary. Może brakować jakości i głębi składu, a do tego dojdą mecze pucharowe - powiedział dziennikarz stacji Canal+Sport.
Już za lekko ponad tydzień zespół Adriana Siemieńca rozpocznie grę w PKO BP Ekstraklasie. Na inaugurację zmierzy się z Koroną Kielce.
Oglądaj program o PKO BP Ekstraklasie na kanale Meczyki:
