Podolski wymigał się od kary. Wystarczył jeden gest

Podolski wymigał się od kary. Wystarczył jeden gest
Marcin Bulanda / pressfocus
Lukas Podolski wymigał się od kary po otrzymaniu czerwonej kartki w meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa. Wystarczył jeden gest.
Kilkanaście dni temu Górnik Zabrze wygrał 3:1 z Rakowem Częstochowa w spotkaniu 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Więcej niż o wyniku mówiło się jednak o sytuacji, do której doszło w końcówce rywalizacji.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 90. minucie Lukas Podolski zmienił Maksyma Chłania. Dwie minuty później opuścił plac gry z czerwoną kartką. Po tym, gdy został celowo przewrócony przez Michaela Ameyawa, uderzył go w brzuch.
Komisja Ligi zawiesiła 40-letniego Niemca na trzy mecze. Po spotkaniu groziła mu także dodatkowa kara od trenera. Ostatecznie się bez niej obyło. Poszedł bowiem za zasadą... przez żołądek do serca.
Trener Górnika Michal Gasparik poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że Podolski przeprosił klubowych kolegów, zapraszając ich na kebab. Sprawa według niego jest zamknięta.
- Lukas wie, że tak nie może postępować, nie potrzebna była żadna rozmowa. Pokazał charakter, zaprosił wszystkich na dobry kebab i sprawa jest zamknięta - wyznał trener Górnika.
40-letni Niemiec jest właścicielem sieci lokali gastronomicznych Mangal Doner. Liczy ona kilkadziesiąt lokali. Jeden z nich znajduje się w Zabrzu.
W bieżących rozgrywkach Podolski zanotował 13 występów. Zapisał się jednak w sędziowskim protokole zaledwie wspomnianą czerwoną kartką.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 19:38
Źródło: PAP

Dyskusja

Przeczytaj również