Podwójne standardy na mundialu?! Dlatego Bellingham nie dostał czerwonej kartki

Podwójne standardy na mundialu?! Dlatego Bellingham nie dostał czerwonej kartki
Huang Zongzhi / pressfocus
Jude Bellingham zakrył usta podczas rozmowy z rywalem, ale nie został za to ukrany. Sytuacja z meczu Anglii z Ghaną wywołała spore kontrowersje.
Przed mundialem IFAB, czyli organizacja odpowiedzialna za przepisy piłkarskie, wprowadziła regulację, zgodnie z którą sędzia może ukarać czerwoną kartką piłkarza, który zasłania usta, a jednocześnie zachowuje się w sposób prowokujący, szyderczy albo obraźliwy wobec rywala.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pierwszą ofiarą tego zapisu został Miguel Almiron z Paragwaju, który wyleciał z boiska za takie zachowaniu w niedawnym meczu z Turcją. Doniósł na niego rywal Mert Muldur, a sędzia podjął decyzję po obejrzeniu powtórki.
Nie wszyscy arbitrzy są tak surowi. W meczu z Ghaną przekonał się o tym Jude Bellingham, który zakrył usta podczas boiskowej rozmowy z Jordanem Ayew. Mimo tego nie został ukarany.
Wydaje się, że kluczem był sposób bycia reprezentanta Anglii. Sędzia Said Martinez uznał najwyraźniej, że nie jest konfrontacyjny. Zachowanie Bellinghama nie spełniało w tej sytuacji przesłanek do ukarania czerwoną kartką.
Mimo wszystko sytuacja wywołała spore kontrowersje. Serwis RMC Sport pisze nawet o "podwójnych standardach" sędziowania. Wydaje się, że emocje będą towarzyszyć każdej decyzji sędziowskiej podjętej wobnec podobnych zdarzeń.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 13:52
Źródło: Daily Mail

Przeczytaj również