Pogrom w Lidze Europy! Padło 6:0, mogą nie wybierać się na rewanż
Twente Enschede, które mogło być rywalem Górnika Zabrze w el. Ligi Europy, błysnęło przy okazji spotkania z Dunajską Stredą. Holendrzy wygrali 6:0 i są niemal pewni awansu do IV rundy kwalifikacji.
Nie tak miał wyglądać początek przygody Twente Enschede w pucharach. Zespół prowadzony przez Johna van den Broma uległ z Ferencvarosem 3:4 w dwumeczu. W efekcie spadł do Ligi Konferencji.
Tam na zespół Eredivisie czekało spotkanie z Dunajską Stredą. Wygląda na to, że kwestia awansu do ostatniej rundy kwalifikacji wyjaśniła się po pierwszym pojedynku. Twente wygrało bowiem aż 6:0.
Na pierwsze trafienia nie czekano zaś długo, bo już w 7. minucie gospodarze otworzyli rezultat tego starcia za sprawą Daana Rotsa. Chwilę później trafieniem na 2:0 popisał się natomiast Marko Pjaca.
Twente nie zwolniło tempa i po przerwie dokładało kolejne bramki. Najpierw na 3:0 podwyższył Daouda Weidmann. W kolejnych minutach trafiali również Maks Bruns, Ramiz Zerrouki oraz Robin Propper.
Bardzo dobry występ po stronie Holendrów zanotował ponadto Sondre Orjasaeter. Norweg zaliczył trzy asysty. Świetna postawa całego zespołu sprawiła, że rywale w zasadzie mogą nie przyjeżdżać na rewanż.
Jeśli w rewanżu nie dojdzie do sensacji, Twente awansuje do IV rundy el. Ligi Konferencji, gdzie jego rywalem będzie Dynamo Kijów lub Karabach. W pierwszym meczu po triumf 1:0 sięgnęli Ukraińcy.