Pogromcy Lecha idą po Ligę Mistrzów! Słaby występ Puchacza

Aarhus zdołało pokonać Sabah 2:1 (1:0) i jest krok bliżej IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. We wtorkowym meczu udział wziął Tymoteusz Puchacz, ale reprezentant Polski nie błysnął na tle Duńczyków.
W pierwszej części spotkania lepsze wrażenie robiło Sabah. Przyjezdni częściej utrzymywali się przy piłce, oddali więcej celnych uderzeń, a Isayev miał świetną okazję, aby zdobyć bramkę. Mimo tego wynik otworzyli gospodarze. W 31. minucie cudownie trafił Bogere.
Po zmianie stron pogromcy Lecha podwyższyli wynik. W 63. minucie znów strzelił Bogere, tym razem po asyście Knudsena. Wydawało się, że wynik nie jest już zagrożony.
Sytaucja zaczęła się jednak dynamicznie zmieniać po golu kontaktowym. W 66. minucie na 2:1 bramkę zdobył Simić. Pojawiła się szansa na remis.
Niedługo później w poprzeczkę huknął Rakhmonaliev. W 90. minucie Sabah wyrównało dzięki uderzeniu Solveta. Radość była przedwczesna.
Sytuację sprawdził VAR i gola cofnięto. Okazało się, że był spalony. Na kolejny wypad Azerów nie było już stać.
Finalnie Aarhus wygrał 2:1 (1:0) i jest nieco bliżej Ligi Mistrzów. Rewanż zaplanowano na 11 sierpnia. W środowym spotkaniu od początku do końca grał Puchacz, który wygrał tylko jeden z siedmiu pojedynków. Przy trafieniu Solveta miałby asystę.
Następnym rywalem zwycięzcy omawianej pary będzie Hapoel Beer Szewa lub Crvena zvezda.