Polacy walczyli ze sobą w LM. "Super gość, dał mi kilka wskazówek"
Oskar Kubiak zadebiutował w Lidze Mistrzów. Po meczu Slavii z Lens mówił o swojej boiskoweh rywalizacji z Michałem Skórasiem i cel na tę edycję elitarnych rozgrywek.
Kariera Kubiaka pędzi w zawrotnym tempie. Rundę jesienną poprzedniego sezonu spędził w Betclic 2 Lidze, wiosną grał w Ekstraklasie, a teraz w najlepszej czeskiej drużynie w Lidze Mistrzów. Przeciwko Lens zagrał dopiero drugi mecz w barwach Slavii. Jego drużyna przegrała 2:3.
- Tak szybko to się dzieje, że nie mogę się oglądać za siebie, tylko ciężko pracować. Bardzo się z tego cieszę. Pamiętam, jak ponad 10 lat temu grałem z przyjacielem na orliku i mówiłem, że zagram w Lidze Mistrzów - mówił Kubiak.
- Gdy słuchałem hymnu, był uśmiech, ale nie chciałem go pokazywać. Byłem skupiony na meczu. Na pewno podbudowało mnie to do dalszego działania. Bieganie na stronie z Michałem Skórasiem to przyjemność. To super gość, dał mi kilka wskazówek. Mam nadzieję, że wkrótce jeszcze się "przetniemy" na drodze piłkarskiej - dodał.
Kubiak w pierwszej połowie miał niezłą okazję do strzelenia gola. Przejął piłkę w polu karnym, ale uderzył obok bramki.
- Ciężka sytuacja. Nie spodziewałem się tej piłki. Szkoda, że nie wpadło. Piłka trochę mi zeszła na palce. Szkoda… - żałował Kubiak.
- David Jurasek jest w 100 proc. gotowy i będziemy tworzyć pozytywną rywalizację o miejsce w składzie. Mój cel na ten sezon Ligi Mistrzów? Konkret: gol albo asysta - zakończył 19-latek.