Polak brał udział w finale mistrzostw świata. "Prawie jak w raju"

Tomasz Kwiatkowski brał udział w pamiętnym finale mistrzostw świata. Sędzia w programie Dwa Fotele na kanale Meczyki wrócił pamięcią do spektakularnego meczu Argentyny z Francją.
18 grudnia 2022 roku to pamiętna data w historii piłki. Wtedy Argentyńczycy po raz trzeci w dziejach zostali mistrzami świata. W finale w Katarze pokonali Francję po serii rzutów karnych. Po 120 minutach rywalizacji był remis 3:3.
Sędzią głównym tamtego meczu był Szymon Marciniak, a za VAR odpowiadał Tomasz Kwiatkowski. Marciniak miał sporo pracy, odgwizdał trzy rzuty karne - jeden dla "Albicelestes" i dwa dla "Les Bleus". Po ostatnim gwizdku arbiter był chwalony za serię słusznych decyzji, które podjął.
- Od razu po finale nie wracałem do niego, bo emocje były tak duże, że nie było chęci czy presji, aby jeszcze raz obejrzeć ten mecz. Ale w którąś rocznicę, bodajże dwa lata temu, zerknąłem na finał, tak po prostu żeby zobaczyć, jak ten mecz wyglądał piłkarsko. Nigdy jednak nie pytaj sędziego VAR, jak wyglądał mecz. Bo on nie wie, nie pamięta, jak padły bramki, kto strzelił. On ma swoją robotę do wykonania - powiedział Kwiatkowski na kanale Meczyki, po czym zdradził, że 18 grudnia towarzyszyły mu wyjątkowe emocje.
- Przez moment unosiłem się nad krzesłem, bo chłopaki na boisku tak dobrze sędziowali. Byłem w pewnym momencie tak podekscytowany, tak od 80. minuty, jak Szymon gwizdnął drugiego karnego. Powiedziałem: "To jest niemożliwe, co on tam wyprawia". Sam do siebie mówiłem: "Siadaj, bo na razie lekko fruwasz". Bardzo udzieliła mi się atmosfera, wtedy dotarło do mnie bardziej, że tego meczu nie ogląda ileś osób w Polsce, ale cały świat, miliony ludzi. Ten mecz był piękny, chociaż jak mówię, nie byłem w stanie przeanalizować kolejnych bramek, tego, co robili Messi, Mbappe. Na to nie zwracasz uwagi. Ale ta forma chłopaków spowodowała, że byłem prawie jak w raju - kontynuował.
- Dwa lata temu obejrzałem ten mecz i było to fantastyczne widowisko pod względem sportowym. Były zwroty akcji, emocje, do końca napięcie. Coś niesamowitego uczestniczyć w takim wydarzeniu sportowym. To był finał mistrzostw świata, mamy za sobą też finał Ligi Mistrzów, który pod względem piłkarskim już nie był taki sam. Łatwe zwycięstwo Manchesteru City, nic specjalnego się nie wydarzyło, więc to były dwa różne mecze. Na razie finał mundialu to jest mecz numer jeden, jeśli chodzi o sportowe przeżycie i robotę, jaką miałem do wykonania - dodał arbiter.
FIFA po raz kolejny wyróżniła polskich sędziów. W nadchodzących mistrzostwach świata wezmą udział Szymon Marciniak, Tomasz Kwiatkowski, Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik.
Oglądaj program Dwa Fotele z Tomaszem Kwiatkowskim na kanale Meczyki:
