Polak o krok od spadku z Bundesligi! Bayer zakończył serię BVB

Wolfsburg przegrał z Eintrachtem Frankfurt 1:2 i zrobił kolejny krok w kierunku spadku z Bundesligi. Sytuacja "Wilków" zaczyna się robić krytyczna. Powody do świętowania mieli zaś piłkarze Bayeru Leverkusen. W sobotę były mistrz Niemiec ograł Borussię Dortmund.
Borussia Dortmund - Bayer Leverkusen 0:1
Walka o tytuł mistrza Niemiec jest już w zasadzie rozstrzygnięta i tylko kataklizm może pozbawić Bayern Monachium miejsca na szczycie. Dużo więcej dzieje się za jego plecami, wszak toczy się tam ostra rywalizacja o awans do Ligi Mistrzów. Jednym z kandydatów jest Bayer Leverkusen.
W sobotę "Aptekarze" mierzyli się na wyjeździe z drugą siłą Bundesligi, Borussią Dortmund. Zaraz po upływie pierwszego kwadransa o gola otarł się Daniel Svensson. Jego strzał został jednak zablokowany.
Na otwarcie wyniku tego pojedynku było trzeba zatem poczekać aż do 42. minuty. Prowadzenie piłkarzom Bayeru dał Robert Andrich. Reprezentant Niemiec trafił do siatki po pięknym strzale z dystansu.
Po przerwie stroną konkretniejszą znów chcieli być "Aptekarze". Już po wyjściu z szatni mogło to nawet poskutkować kolejnym golem. Tym razem na drodze Patrika Schicka stanął jednak Gregor Kobel. Kilka chwil później golkiper zatrzymał również uderzenie Nathana Telli.
Wywalczona przed przerwą przewaga wystarczyła piłkarzom Bayeru Leverkusen do triumfu nad Borussią Dortmund 1:0. Zespół prowadzony przez Kaspra Hjulmanda awansował na piąte miejsce w tabeli.
Spotkanie na Signal Iduna Park odbyło się w cieniu dramatycznych scen. Na trybunach zasłabł jeden z kibiców, który był reanimowany. W związku z zaistniałą sytuacją fani obu drużyn postanowili wstrzymać doping.
Wolfsburg - Eintracht Frankfurt 1:2
W dużo gorszych nastrojach do 29. kolejki Bundesligi przystępował Wolfsburg. Zespół, którego bramkarzem jest Kamil Grabara, zajmował przedostatnie miejsce w tabeli i był o krok od spadku z elity.
Sobotni mecz z Eintrachtem nie mógł rozpocząć się gorzej dla "Wilków". W 21. minucie na 1:0 po precyzyjnym strzale trafił Oscar Hojlund.
Chwilę później drużyna z Frankfurtu prowadziła już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Jonathan Burkardt. Niemiecki atakujący jako pierwszy dopadł do odbitej piłki i umieścił ją w siatce.
Tuż przed zejściem na przerwę piłkarze Eintrachtu raz jeszcze pokonali Grabarę. Bramka zdobyta przez Ayoube'a Amaimouniego nie została jednak uznana, wszak ten znajdował się na pozycji spalonej.
Gospodarze do końca walczyli o bramkę honorową, co stało się faktem w 97. minucie. Na listę strzelców wpisał się Dżenan Pejcinović.
Wolfsburg znów nie stanął na wysokości zadania i przegrał z Eintrachtem Frankfurt 1:2. Kamil Grabara i spółka wciąż zajmują 17. miejsce w tabeli, co sprawia, że są coraz bliżej spadku z Bundesligi.