Polak odszedł do Serie A za 4,5 mln euro i przepadł. Wtedy może zagrać
Adrian Przyborek trafił do Lazio za 4,5 mln euro z bonusami, ale wciąż nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole. Włoski dziennikarz ujawnił, kiedy Polak może otrzymać szansę od trenera.
Od wielu lat Adrian Przyborek był uznawany za wielki talent polskiego futbolu, czym zwrócił na siebie uwagę czołowych klubów w Europie. Swego czasu jego usługami miał się interesować m.in. Arsenal.
Finalnie wyścig o byłego zawodnika Pogoni Szczecin wygrało Lazio. Włoski klub wydał 4,5 mln euro, lecz kwota ta może wzrosnąć o bonusy.
Mimo dużych oczekiwań Przyborek nadal nie zadebiutował w ekipie z Rzymu. Jak twierdzi dziennikarz serwisu laziopress.it, Patrizio Pasqualini, w rozmowie z WP Sportowe Fakty, kwestia ta może być efektem braku współpracy pomiędzy dyrektorem sportowym oraz szkoleniowcem.
- Jego transfer był zdecydowanie właściwą decyzją, ale prawdopodobnie wynikał z okazji rynkowej, którą dyrektor sportowy Angelo Fabiani chciał wykorzystać, niż z konkretnej prośby trenera Maurizio Sarriego. To wciąż młody zawodnik, więc ludzie muszą uzbroić się w cierpliwość i dać mu czas na wywalczenie swojej szansy - powiedział.
Pasqualini uważa jednak, że Przyborek może zadebiutować jeszcze w tym sezonie. Kluczowe ma być zbliżające się spotkanie w Serie A z Pisą.
- Przyborek nie zadebiutował jeszcze, bo dopiero niedawno trafił do Lazio i wciąż jest bardzo młodym zawodnikiem. Jeśli dostanie swoją szansę, prawdopodobnie stanie się to w ostatnim meczu ligowym Lazio z Pisą, która straciła matematyczne szanse na utrzymanie. Zobaczymy, co wydarzy się w tych dwóch ostatnich spotkaniach, ale do tego czasu Lazio prawdopodobnie nie będzie już miało o co walczyć w lidze - podsumował.
Dziś natomiast Lazio zagra w finale Pucharu Włoch z Interem Mediolan. Początek tego pojedynku zaplanowano na godzinę 21:00.