Polak przepadł w Holandii. Rozegrał 31 minut przez 2,5 miesiąca
Polski napastnik znalazł się w trudnym położeniu. Jego sytuacja w holenderskim klubie nie wygląda zbyt dobrze.
Pod koniec sierpnia Szymon Włodarczyk zmienił klubowe barwy. Został wypożyczony ze Sturm Graz do Excelsioru Rotterdam.
Po przenosinach do Holandii 23-latek zanotował trzy kiepskie występy. Tuż po nich wpisał się na listę strzelców w dwóch meczach z rzędu.
Po chwilowym przebłysku polski snajper znów przygasł. Jego sytuacja w ostatnich tygodniach prezentuje się katastrofalnie.
Przez cały styczeń i pierwszą połowę lutego Włodarczyk nie pojawił się na murawie. Gdy już wrócił do składu Excelsioru, dostawał same ochłapy.
Od 20 lutego 23-latek wybiegł na boisko w pięciu spotkaniach, w których rozegrał w sumie 31 minut. Najdłuższy z jego występów trwał 12 minut.
Wypożyczenie Włodarczyka trwa do końca aktualnego sezonu. Na chwilę obecną wydaje się mało prawdopodobne, aby Excelsior zdecydował się go wykupić.