Polak wróci do byłego klubu? Odszedł dwa miesiące temu. "Zadzwoniłem i go przeprosiłem"

Wraz z końcem czerwca wygasł kontrakt Michała Króla z Motorem Lublin. Po piłkarza sięgnęła wtedy Wisła Płock, jednak już wiadomo, że nie ma tam, czego szukać. Wkrótce może to poskutkować powrotem.
Pod koniec maja Michał Król został ogłoszony nowym zawodnikiem Wisły Płock. Formalne rozpoczęcie współpracy nastąpiło zaś 1 lipca, kiedy to trenerem klubu PKO BP Ekstraklasy był Mariusz Misiura. Boczny pomocnik podpisał wtedy kontrakt obowiązujący do czerwca 2029 roku.
Po jego odejściu Misiury do Motoru Lublin sytuacja Króla nagle się pogorszyła. Adam Majewski, nowy szkoleniowiec Wisły, nie widzi go w swoim składzie. Kilka dni temu sam to zresztą ogłosił.
Głos na temat całego zajścia postanowił zabrać Misiura. Trener przyznał na konferencji prasowej, że osobiście przeprosił Króla. Jak dodał, wkrótce piłkarz może wrócić do Lublina, skąd niedawno odszedł.
- Proszę mi wierzyć, że w momencie, gdy już wiedziałem, że nie będę trenerem Wisły Płock, to pierwsze, co zrobiłem, to zadzwoniłem do Michała i go przeprosiłem za całą sytuację. Czułem się z tym trochę niezręcznie. Zdawałem sobie sprawę jakim zaufaniem mnie obdarzył, chcąc przyjść do Wisły. Żałuję, że doświadczył takiej sytuacji. Uważam, że na to nie zasłużył - ujawnił Misiura, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
- Wiemy jaką ma sytuację w Wiśle. Mieliśmy wstępną rozmowę wewnątrz klubu na temat Michała, mamy wstępne ustalenia, ale też wiemy, że zainteresowane są nim inne kluby - podsumował szkoleniowiec.
Michał Król występował w Motorze Lublin w latach 2020-26. W sumie rozegrał tam 153 spotkania, zdobył 13 bramek oraz zanotował 17 asyst.