Polak wróci do Ekstraklasy? Sprawa nie jest przesądzona
Powrót Sebastiana Kowalczyka do Ekstraklasy nie jest przesądzony. Jego potencjalny pracodawca miał bowiem postawić konkretny warunek.
Z końcem grudnia wygasła umowa Sebastiana Kowalczyka z Houston Dynamo. Polak nie zdecydował się na jej przedłużenie, chcąc wrócić do kraju po dwuipółletnim pobycie w ekipie.
Początkowo wydawało się, że pomocnik wróci do swojego macierzystego klubu, a więc Pogoni Szczecin. "Portowcy" nie zdecydowali się jednak na wykonanie żadnego kroku.
Stąd w ostatnim czasie 27-latka łączono z innymi ekipami. Ostatecznie w niedzielę wyszło na jaw, kto jest zainteresowany pozyskaniem pomocnika. Mowa o Zagłębiu Lubin.
Sprawa wydawała się przesądzona. Kowalczyk pojawił się na zgrupowaniu "Miedziowych". Piłka Nożna przekazała jednak, że ostateczna decyzja w sprawie transferu nie zapadła. Przed podpisaniem kontraktu z graczem trener Leszek Ojrzyński postanowił, że najpierw chce obejrzeć go w akcji.
W minionych rozgrywkach Kowalczyk zanotował 34 występy w barwach Houston Dynamo. Zdobył dwie bramki i zaliczył jedną asystę. Portal Transfermarkt wycenia go na milion euro.