Polak zakręcił Włochami jak Zidane. "Sky is the limit"

Jan Faberski został jednym z bohaterów zwycięstwa Polski U21 nad Włochami. Skrzydłowy podkreślił na antenie TVP Sport, że kadra Jerzego Brzęczka ma bardzo wysoko zawieszony sufit.
W czterech poprzednich meczach eliminacji mistrzostw Europy U21 Polacy zdobyli komplet punktów. Starcie z Włochami miało być jednak znacznie trudniejszym testem niż wcześniejsza rywalizacja z Macedonią Północną czy Szwecją.
Wynik piątkowego starcia otworzył Niccolo Pisilli, ale końcówka należała do naszych reprezentantów. Do remisu doprowadził Wiktor Bogacz po fenomenalnej akcji Jana Faberskiego. Wykonał on ruletę niczym Zinedine Zidane.
Decydującego gola na 2:1 strzelił Maciej Kuziemka. Bohaterami zostali zatem sami zmiennicy. Kuziemka, Bogacz i Faberski zameldowali się na murawie w drugiej połowie.
- Taka jest rola zmienników w tej kadrze, żeby pomagać. Cieszymy się z tego wszystkiego, co się wydarzyło. Od początku meczu, nawet w pierwszej połowie pokazywaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Takie jest DNA naszej reprezentacji, więc cieszymy się z tego zwycięstwa - powiedział Faberski na antenie TVP Sport.
- Moja asysta? Rzecz, którą potrafię robić, czyli różnicę na boisku. Cieszę się, że to się udało. Wykorzystałem swoją okazję, swój czas na boisku, mogłem pomóc drużynie. Gdzie jest sufit tej drużyny? Bardzo wysoko, ale musimy robić dalej to, co robimy, nie zatrzymywać się. Sky is the limit - dodał.
We wtorek podopieczni Brzęczka rozegrają ostatni mecz w tym roku. Wyjazdowym rywalem będzie Macedonia Północna.