Polak zmienił klub. Dołączył do niemieckiego beniaminka
Marcel Lotka nie będzie już zawodnikiem Fortuny Duesseldorf. 25-letni golkiper jednak nigdzie się nie wybiera i wiadomo już, że będzie kontynuował karierę w Niemczech. I to w klubie, który polskich zawodników uwielbia.
W przeszłości Lotkę mogliśmy oglądać w reprezentacji Polski do lat 21. Golkiper wystąpił dla "Orzełków" jednak zaledwie dwa razy w karierze.
Klubowa kariera 25-latka też póki co nie budzi większego wrażenia. Mimo że po przygodach w młodzieżówkach Bayeru Leverkusen czy Herthy Berlin postanowiła pozyskać go Borussia Dortmund, to nie doczekał się w żółto-czarnych barwach nawet debiutu w pierwszej drużynie.
Przełomem miała być kolejna zmiana klubu, tym razem na drugoligową Fortunę Duesseldorf, do której Lotka dołączył przed startem sezonu 2025/26. Jego kampania tam okazała się być jednak fatalna.
Nie dość, że golkiper nie był w drużynie z Duesseldorfu pierwszym wyborem, to jego klub w kompromitującym stylu spadł do trzeciej ligi niemieckiej. Zajął dopiero 17. miejsce w tabeli, czyli przedostatnie.
Dla byłego młodzieżowego reprezentanta Polski był to poważny sygnał do odejścia. Nowy klub udało mu się znaleźć już w połowie czerwca - dołączył bowiem do świeżo upieczonego beniaminka 2. Bundesligi, Energie Cottbus.
Jeżeli któryś z klubów zaplecza niemieckiej elity mielibyśmy nazwać najbardziej "polskim", to bez dwóch zdań ten z Chociebuża. Samo miasto leży około 25-30 kilometrów od granicy z Polską, a w samej drużynie wielokrotnie przewijali się polscy zawodnicy. Ci najbardziej znani to Radosław Kałużny, Andrzej Juskowiak czy Andrzej Kobylański.