Polak został gwiazdą w nowym klubie. "Transfer okazał się sukcesem"
Mateusz Żukowski w ostatnich miesiącach stał się gwiazdą 2. Bundesligi. 24-latek opowiedział o wystrzale formy w rozmowie z TVP Sport.
W sezonie 2024/25 Żukowski wraz ze Śląskiem Wrocław spadł z Ekstraklasy. W letnim okienku "Wojskowi" sprzedali go do Magdeburga za 250 tys. euro.
24-latek rewelacyjnie odnalazł się na zapleczu Bundesligi. W 21 spotkaniach ligowych zanotował aż 17 bramek i trzy asysty. W klasyfikacji strzelców wyprzedził go jedynie Noel Futkeu z dorobkiem 19 trafień.
- Transfer do Magdeburga okazał się sukcesem. Zmieniłem pozycję, zacząłem grać na "dziewiątce", a także mam dobry zespół. Koledzy pomagają mi w kreowaniu sytuacji, a ja starem się przekuwać to na gole. Miałem też wcześniej czas w trakcie kontuzji, by popracować nad kwestiami mentalnymi. Myślałem, co sprawia, że nie pokazuję pełnego potencjału. Cieszę się, że teraz jest już dobrze, a licznik bramek wygląda nieźle - powiedział Żukowski na łamach TVP Sport.
Forma napastnika nie przeszła niezauważona. Po raz pierwszy w karierze został powołany do seniorskiej kadry.
-Będę harował, by trener Jan Urban dał mi szansę. Nie ma innej drogi niż praca i dobre prezentowanie się na treningach. Nie mogę się doczekać możliwości pokazania przed selekcjonerem i wierzę, że przełoży się to na szansę debiutu. Dodatkowo spotkanie z Ukrainą zostanie rozegrane we Wrocławiu na stadionie, który doskonale znam z występów w abrwach Śląska. Przyjechałem wreszcie na zgrupowanie reprezentacji Polski, a nie ma na nim Jacka Magiery. Wierzę, że będzie patrzył na mnie z góry w trakcie treningów i meczów - dodał Żukowski.
W najbliższą niedzielę Polska podejmie Ukrainę. Z kolei 3 czerwca biało-czerwoni zagrają w Warszawie z Nigerią.