Polski klub pytał o Milika! To nie Górnik
Juventus skreślił Arkadiusza Milika z listy piłkarzy zgłoszonych do gry w Serie A. Piotr Koźmiński przybliżył sytuację transferową polskiego napastnika.
Milik dwa pierwsze mecze Juventusu w tym sezonie ligi włoskiej oglądał z ławki rezerwowych. Wydawało się, że w pewnym momencie może doczekać się szansy, ale jego sytuacja nagle się pogorszyła. Klub nie zgłosił Polaka do gry w Lidze Europy. W przypadku Serie A takie zgłoszenie wycofał.
To jasny znak, że Milik nie znajduje się w planach Juventusu. O zmianę barw może być mu trudno, bo w wielu ligach okno transferowe już się zamknęło. W dodatku, jak przekonuje Piotr Koźmiński, napastnik nie ma w tym momencie konkretnych i interesujących ofert.
Co interesujące, nazwisko 32-latka padło w kontekście klubu Ekstraklasy. Nie był to jednak Górnik Zabrze, w którym Milik grał w przeszłości.
- Dotarły do mnie wieści, że kilka tygodni temu jego sytuację sprawdzał Widzew Łódź! Powrót do Polski nie wydaje się jednak w tym momencie priorytetem dla reprezentanta Polski - wyjaśnił Koźmiński.
Kontrakt Milika z Juventusem obowiązuje do połowy 2027 roku. Z turyńskim klubem jest związany od czterech lat, ale przez ostatnie dwa sezony z powodu licznych kontuzji zagrał tylko dwa razy.