Polski klub wpuszcza bramkarza na minutę. Jest coraz bliżej celu

Polski klub wpuszcza bramkarza na minutę. Jest coraz bliżej celu
Michal Kedzierski / pressfocus
Wiktor Kowal zaliczył kolejny występ w tym sezonie Betclic I Ligi, ale znów spędził na murawie jedynie minutę. Puszcza Niepołomice chce w ten sposób spełnić wymagania programu Młodzieżowiec 2.0.
Puszcza Niepołomice pokonała ŁKS Łódź 1:0 i wciąż jest w grze o miejsce w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Amarildo Gjoni, który wykorzystał rzut karny.
Dalsza część tekstu pod wideo
W pierwszej połowie "jedenastkę" zmarnował natomiast Fabian Piasecki. Na drodze napastnika ŁKS-u Łódź stanął bowiem Michał Perchel.
Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry 18-letni bramkarz opuścił boisko i został zmieniony przez Wiktora Kowala. Zaskakująca roszada w szeregach Puszczy nie była jednak efektem kontuzji Perchela.
Zespół z Niepołomic celowo wpuszcza drugiego golkipera na murawę, aby ten mógł spełnić zapisy programu Młodzieżowiec 2.0. Zgodnie z regulaminem punkty dla klubów zbierają zawodnicy urodzeni maksymalnie w 2005 roku. Warunkiem jest jednak rozegranie przynajmniej 450 minut w dziesięciu spotkaniach.
Kowal złamał już granicę minut, ale nadal brakowało mu dwóch starć. W poniedziałek zanotował pierwszy z nich, zmieniając Perchela. Wiele wskazuje na to, że na boisku pojawi się też w nadchodzący weekend. Puszcza zagra w ostatniej kolejce Betclic I Ligi z Miedzią Legnica.
Zaskakująca zmiana na zapleczu PKO BP Ekstraklasy nie jest jedyną taką sytuacją w Europie. Przez sporą część sezonu identycznie postępowało Celje, które obchodziło tak zapis o młodzieżowcu w pierwszym składzie. Wówczas młody golkiper schodził w pierwszej minucie.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 21:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również