Polski komentator wywołał burzę. Szokująca wypowiedź o Jocie [WIDEO]
Rafał Nahorny wywołał burzę. Polski komentator dopuścił się szokującej wypowiedzi na temat Diogo Joty.
Na początku lipca Diogo Jota oraz jego brat Andre Silva zginęli w wypadku samochodowym na północy Hiszpanii. Ich auto zjechało z drogi, a następnie stanęło w płomieniach.
Portugalczycy mieli odpowiednio 28 i 25 lat. Pamięć o nich jednak nie umiera. Cały czas hołd oddają im osobistości ze świata futbolu, klubowi koledzy, trenerzy czy byłe kluby.
Podczas niedzielnego meczu Liverpoolu z Nottingham Forest statystykę dotyczącą Joty przedstawił Rafał Nahorny. Komentował on spotkanie na antenie CANAL+ Sport razem z Andrzejem Twarowskim.
Komentator nie był jednak w tej kwestii szczególnie subtelny. Prosto z mostu podsumował, że były gracz Liverpoolu nie powiększy swojego dorobku w angielskiej ekstraklasie.
- To czwarty sezon z rzędu Nottinhgam Forest w Premier League. W poprzednich trzech sezonach katem ekipy był Diogo Jota, który zginął w wypadku samochodowym, więc więcej bramek już nie zdobędzie. Cztery gole na przestrzeni trzech sezonów - przekazał.
W mediach społecznościowych zrobiło się gorąco. Wielu internautów skrytykowało Nahornego. Część z nich zasugerowała również, że w nadchodzących tygodniach powinien zostać odsunięty od pracy.
Ostatecznie Liverpool pokonał 1:0 Nottingham Forest, zaś jedyne trafienie w 97. minucie zanotował Alexis Mac Allister. Liverpool plasuje się na szóstej pozycji, a Nottingham Forest zajmuje 17. lokatę.