Polski piłkarz w ogniu krytyki. "To sparaliżowało jego kolegów"
Maxi Oyedele rozegrał w czwartek kolejny mecz w barwach Strasbourga. Tym razem został jednak nisko oceniony przez media. Według francuskich portali przyczynił się do porażki z Mainz 0:2.
W czwartek Maxi Oyedele zaliczył trzeci występ z rzędu od pierwszych minut. Polski gracz dostał szansę przeciwko Mainz w Lidze Konferencji.
Mimo walki Strasbourg musiał uznać wyższość rywala i przegrał 0:2. Słabe noty zebrał natomiast Oyedele. Francuskie media zwracają uwagę na jego bardzo niechlujną grę. Zaraz po pierwszym gwizdku mogło to nawet poskutkować stratą bramki, o czym rozpisuje się L'Equipe.
- Zaliczył swój drugi występ z rzędu w ciągu pięciu dni, po tym, jak zaimponował w meczu z Nice. Jednak to, co sprawdziło się w tamtym spotkaniu, a mianowicie swobodne rozprowadzanie piłki w spokojnym tempie, nie sprawdziło się w starciu z Mainz - napisano.
- Wielokrotnie tracił piłkę w niebezpiecznych sytuacjach, w tym już w 2. minucie, która sparaliżowała jego kolegów z drużyny. W 11. minucie plecami odbił strzał Sano w górny róg bramki. Nie miał wpływu na pojedynki i grę, został zmieniony w 64. minucie - dodano.
Francuski serwis Maxifoot ocenił natomiast Oyedele na "4" w skali 1-10. Serwis wypunktował, z czym nie radził sobie piłkarz Strasbourga.
- Zmagając się z intensywnością i tempem gry, polski pomocnik miał trudności z wywieraniem wpływu na grę. Nieprecyzyjne podania i częste gubienie pozycji, by odzyskać piłkę, sprawiły, że piłkarz Strasburga nie zdołał ustabilizować środka pola - podsumowano Polaka.
Kolejny mecz Strasbourga zaplanowano na przyszły czwartek. Francuski zespół zmierzy się w rewanżu Ligi Konferencji z Mainz.