Polski sędzia w centrum zamieszania na MŚ. Ferdinand nie wytrzymał. "Totalny żart"

Tomasz Kwiatkowski był arbitrem VAR w spotkaniu Brazylii ze Szkocją na mundialu. W pierwszej połowie sędziowie nie uznali gola Viniciusa. Krytyki pod ich adresem nie szczędził m.in. Rio Ferdinand.
Brazylia pokonała Szkocję 3:0 i zajęła pierwsze miejsce w grupie C na mistrzostwach świata. Do siatki trafiali Vinicius (dublet) i Matheus Cunha.
Mało brakowało, aby gracz Realu Madryt kończył to spotkanie z hat-trickiem. Jego gol z 22. minuty nie został jednak uznany. Po analizie VAR-u sędziowie dopatrzyli się faulu gwiazdora na Jacku Hendrym. Warto zaznaczyć, że za wideoweryfikację odpowiadał m.in. Tomasz Kwiatkowski. Ostateczne zdanie należało zaś do Cesara Arturo Ramosa.
Decyzja o anulowaniu bramki Viniciusa podzieliła ekspertów. Krytyki pod adresem zespołu sędziowskiego nie szczędził Rio Ferdinand.
- Przepraszam, ale ta decyzja to totalny żart. To jedna z najgorszych decyzji tych mistrzostw. Oglądałem powtórkę kilka razy i po prostu nie widzę tam zbyt dużo, by anulować gola. Piłka nożna to sport kontaktowy. Każdy drobny dotyk nie może nagle stać się faulem - przyznał.
Mimo sporej kontrowersji Brazylia awansowała do fazy pucharowej mistrzostw świata. Wkrótce pozna swojego rywala w 1/16 finału mundialu.
Dobre wyniki "Canarinhos" to m.in. zasługa Viniciusa. 25-latek zdobył do tej pory cztery bramki oraz poprawił swój dorobek o jedną asystę.