Popis Ronaldo, ekspert zachwycony. "Zbyt mocno go deprecjonowano"
Cristiano Ronaldo i Leo Messi błyszczą na trwających mistrzostwach świata. W drugiej kolejce turnieju obaj skompletowali dublety. Imponująca forma tej dwójki została omówiona na kanale Meczyki.
Messi nie mógł rozpocząć mundialu w lepszy sposób. W pierwszej kolejce ustrzelił hat-tricka na wagę zwycięstwa 3:0 z Algierią, a w drugiej dołożył dublet, który zapewnił triumf 2:0 nad Austrią.
Ronaldo zaczął nieco gorzej. Portugalia na starcie turnieju sensacyjnie zremisowała 1:1 z DR Konga. We wtorek zawodnicy Roberto Martineza wrócili na właściwe tory, rozbijając Uzbekistan 5:0. CR7 zakończył spotkanie z dwoma golami.
Wyczyny obu weteranów są niezwykłe. Ronaldo ma już 41 lat, a Messi w środę obchodzi 39. urodziny. W przeszłości raczej nie zdarzało się, aby nawet najwybitniejsi zawodnicy potrafili utrzymać się na szczycie przez tak długi okres.
- Cristiano vs Messi? Dziś mamy powrót do tego, co było np. dziesięć lat temu, kiedy obaj nakręcali się wzajemnie w LaLiga, Lidze Mistrzów i meczach reprezentacyjnych. Dlatego oni są najwybitniejsi w historii futbolu pod kątem powtarzalności. Zidane miał fantastyczny zmierzch, był genialny na MŚ 2006, ale na litość Boską - on miał wtedy 34 lata. Messi dziś ma 39 lat, Ronaldo 41 - powiedział Mateusz Święcicki na kanale Meczyki.
Messi walczy o obronę tytułu mistrza świata. Z kolei celem Ronaldo jest poprowadzenie Portugalii do pierwszego w historii triumfu na mundialu.
- Leo Messi już nic nie musi, bo ma tytuł mistrza świata. Kiedyś był zestresowany - wiedział, jaka jest na nim presja. On do 27. roku życia miał na mundialach jednego gola. Przez długi czas był zablokowany, ale teraz już nic nie musi. Widać, że zeszło z niego ciśnienie. Może się tym absolutnie cieszyć. Jego ostatnie mecze na mundialach, a także ostatnie turnieje (MŚ i Copa America), to pasmo niekończących się sukcesów - zaznaczył Piotr Dumanowski.
- Na Cristiano Ronaldo na pewno ciąży ogromna presja. Brakuje mu tylko tytułu mistrza świata, by nikt go nie deprecjonował. (...) Im Messi był większy, im więcej strzelał, tym więcej pomyj wylewano na Cristiano. Ronaldo ma jednak chorą ambicję - gdyby nie ona, to dziś nie byłby w tym miejscu, w którym jest. Cieszą mnie jego gole, bo zbyt mocno go deprecjonowano. Czytałem opinie, że największym osiągnięciem Ronaldo jest to, że był w ogóle porównywany z Messim... Nie. Były sezony, gdzie był lepszy od niego. Pięć Złotych Piłek nie wzięło się znikąd. Pewnie na koniec Messi wyprzedził Cristiano, większość kibiców i ekspertów to przyzna. Ale to nie jest tak, że Ronaldo był tylko przystawką do Messiego - dodał dziennikarz Eleven Sports.
Messi jest 201-krotnym reprezentantem Argentyny. W barwach narodowych zanotował 122 bramki i 64 asysty. Najbliższym rywalem "Albicelestes" będzie Jordania.
Ronaldo w kadrze zebrał 230 występów, 145 goli i 46 otwierających podań. Podopieczni Roberto Martineza szykują się do starcia z Kolumbią.
Oglądaj program na kanale Meczyki:
