Sensacyjna porażka Barcelony! Szczęsny wrócił do gry, słaby występ mistrzów

Niespodzianka w 36. kolejce ligi hiszpańskiej. Walczące o utrzymanie Deportivo Alaves pokonało mistrzowską Barceloną 1:0. Katalończycy ewidentnie zagrali na zaciągniętym hamulcu ręcznym.
Barcelona w poprzedniej kolejce pokonała Real Madryt 2:0 i zapewniła sobie tytuł. Hansi Flick przeciwko Alaves wystawił zatem nieco eksperymentalny skład. Po raz pierwszy w tym roku Wojciech Szczęsny dostał szansę w meczu ligowym. Gospodarze przywitali Katalończyków szpalerem.
Na początku spotkania Roony Bardghji niecelnie uderzył prawą nogą. Po chwili Marcus Rashford huknął obok słupka. W 11. minucie Robert Lewandowski został zablokowany w polu karnym.
Alaves też szukało swoich okazji. W 21. minucie Rebbach posłał piłkę obok bramki. Następnie Szczęsny złapał futbolówkę po nieco przypadkowym strzale Martineza. W pewnym momencie Lewandowski został popchnięty w polu karnym Alaves. Polak domagał się karnego, ale sędzia uznał, że nie doszło do przekroczenia przepisów.
W 32. minucie Rashford uderzył w trybuny. Po drugiej stronie boiska debiutujący Alvarto Cortes notował sporo wybić i udanych interwencji. W 43. minucie Tenaglia strzelił prosto w Szczęsnego.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Alaves objęło prowadzenie. Po rozegraniu rzutu rożnego Diabate trafił z bliskiej odległości. Szczęsny nie miał szans w tej sytuacji.
W 50. minucie Szczęsny obronił główkę Diabate, który polował na dublet. Barcelona odpowiedziała słabą próbą Casado. Gra ewidentnie nie kleiła się "Blaugranie", Rashford posyłał sporo niedokładnych centr. Olmo też zawodził oczekiwania.
W 62. minucie Ferran, Pedri i Espart zmienili Casado, Bardghiego oraz Cubarsiego. Później na boisku zameldował się Joao Cancelo. Mijał czas i niewiele zmieniało się, jeśli chodzi o słabą dyspozycję podopiecznych Flicka. Mistrzowie ponieśli zasłużoną porażkę.
Alaves wygrało 1:0, dzięki czemu uciekło ze strefy spadkowej. Obecnie ekipa z Estadio Mendizorrotza zajmuje 15. miejsce w tabeli.