Porto coraz bliżej tytułu. Ważne zwycięstwo, Bednarek harował za dwóch

Porto coraz bliżej tytułu. Ważne zwycięstwo, Bednarek harował za dwóch
IMAGO / pressfocus
FC Porto umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Faworyci ograli Estoril 3:1 (2:0), a jedynym problemem po spotkaniu wydaje się brak czystego konta.
FC Porto miało dużą przewagę od pierwszego gwizdka sędziego. Objęło prowadzenie już w 14. minucie, gdy Pepe wykorzystał podanie od Veigi. Skrzydłowy bez trudu zamknął prostopadłe podanie kolegi.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 21. minucie przyjezdni mogli podwyższyć. Gul trafił do siatki Estorilu, ale gola nie uznano po analizie VAR. Dopatrzono się zagrania piłki ręką przez Bednarka, które miało wpływ na możliwość dośrodkowania przez zawodnika gości.
Mimo tego FC Porto udało się zmienić wynik jeszcze przed przerwą. W 32. minucie futbolówkę do własnej siatki wpakował Xeka. Swoją okazję miał również Pietuszewski, ale reprezentant Polski huknął obok słupka.
Ponadto skrzydłowy wykreował jedną sytuację Gulowi, ale napastnik tylko kopnął w boczną siatkę. Ogólne wrażenia z występu 17-latka były pozytywne, głównie za sprawą dryblingów i wywalczonej żółtej kartki (więcej TUTAJ). Po zmianie stron sprawy wyglądały nieco gorzej.
Pietuszewski musiał zejść w 61. minucie. Chwilę wcześniej sam trafił do notesu za spięcie z Carvalho i z każdą akcją coraz trudniej utrzymywał nerwy na wodzy. Sztab uznał, że rozsądnym wyjściem będzie zmiana, Polaka zastąpił Sainz.
W 72. minucie goście podwyższyli za sprawą Froholdta, a wynik ustalił Begraoui, autor gola honorowego. FC Porto wygrało 3:1 (2:0) i ma pięć punktów przewagi nad drugim Sportingiem, ale Lizbończycy rozegrali mecz mniej.
W niedzielnym spotkaniu wystąpił też Kiwior. Drugi z polskich stoperów był mniej widoczny niż energiczny do samego końca Bednarek. W porównaniu ze starszym kolegą zaliczył jedenaście interwencji mniej.

Dyskusja

Przeczytaj również