Porto pędzi po tytuł. Drużyna Feio się postawiła

Porto pędzi po tytuł. Drużyna Feio się postawiła
Screen z X
FC Porto na zakończenie niedzielnych zmagań w lidze portugalskiej pokonało 2:0 Tondelę. Drużyna Goncalo Feio w pierwszej połowie postawiła się jednak faworytom.
Od początku w szeregach gospodarzy pojawiło się trzech Polaków. W wyjściowej jedenastce pojawili się Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski.
Dalsza część tekstu pod wideo
Kiwior już w drugiej minucie oddał strzał na bramkę rywali, ale dobrze ustawiony był Bernardo. Bramkarz Tondeli poradził sobie także z uderzeniem z woleja Alana Vareli.
W 19. minucie Kiwior faulem zatrzymał Maranhao i zarobił żółtą kartkę. Pietuszewski był aktywny z przodu, lecz w dobrej sytuacji Polaka uprzedził Manso.
Końcówka pierwszej połowy mogła przynieść gola dla Porto. Jeden z piłkarzy Tondeli zagrał ręką we własnym polu karnym. Po analizie VAR podyktowano "jedenastkę", lecz Bernardo obronił uderzenie Tondeli. W doliczonym czasie gry golkiper poradził sobie także z dobrym uderzeniem Pietuszewskiego.
Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Gabri Veiga i już w 48. minucie dał Porto prowadzenie. W polu karnym świetnie zachował się Gul, dograł do kolegi, a Veiga się nie pomylił. Na boisku od początku drugiej połowy nie pojawił się natomiast Kiwior.
Później bardzo aktywny był Victor Froholdt. Duńczyk raz uderzył niecelnie, brakło mu też precyzji przy podaniu do Pietuszewskiego. W 66. minucie podwyższył jednak prowadzenie Porto, wykorzystując niezbyt dobrą interwencję bramkarza.
Niedługo później z boiska zszedł Pietuszewski. Tondela nie była w stanie odpowiedzieć na gole Porto. Zespół Goncalo Feio w ofensywie okazał się kompletnie bezzębny. W 88. minucie z bliska po dośrodkowaniu z rzutu rożnego spudłował jeszcze Bednarek.
FC Porto wygrało 2:0 i na cztery kolejki przed końcem sezonu ma już siedem punktów przewagi nad drugą Benficą. Tondela jest przedostatnia, tracąc siedem "oczek" do bezpiecznej strefy.

Przeczytaj również