Portugalczycy podsumowali Kiwiora. Na to zwrócili uwagę
Jakub Kiwior był jedynym Polakiem, który zagrał w meczu FC Porto z Manchesterem City (0:2) w Lidze Mistrzów. 26-latek zbiera mieszane recenzje w portugalskich mediach.
Jan Bednarek nie mógł zagrać z Manchesterem City z powodu pauzy zawieszenia z zeszłego sezonu Ligi Europy. Z kolei Oskar Pietuszewski wciąż nie doszedł do pełni sił po kontuzji.
Na inaugurację Ligi Mistrzów zagrał zatem tylko Kiwior, któremu tym razem w centrum defensywy partnerował Nehuen Perez. Dziennik Record ocenił występ reprezentanta Polski na 3 (skala 1-5).
- Bez Bednarka był liderem defensywy i zanotował dwa kluczowe przechwyty. Dobrze radził sobie w pierwszej fazie budowania akcji - podsumowano.
Kiwior dostał solidną notę także od O JOGO. Ten dziennik przyznał mu 6 (skala 1-10).
- Mimo, że nie najlepiej zachował się przy akcji prowadzącej do pierwszego gola, to na ogół był dobrze ustawiony. Na szczególne wyróżnienie zasługuje jego znakomita interwencja z 68. minuty - czytamy.
Słabiej grę reprezentanta Polski ocenił dziennik A Bola. Według niego Kiwiorowi należała się tylko ocena 4 w skali 1-10. O jego występie pisze głównie przez pryzmat rywalizacji z Erlingiem Haalandem.
- Pierwszy kontakt Norwega z piłką sprawił, że Polak zgubił krycie. W 21. minucie uratowała go fenomenalna interwencja Diogo Costy. Chwilę później Haaland ponownie zagroził, ale bez konsekwencji. Za trzecim razem Haaland pojawił się niepostrzeżenie. Kiwior zakończył jednak mecz serią cennych i skutecznych interwencji - podsumowano.