Portugalczycy wskazali, co musi poprawić Pietuszewski. "Wybaczamy mu"
Oskar Pietuszewski był jednym z bohaterów meczu Porto z Benficą (2:2) w lidze portugalskiej, ale na boisku pojawili się też Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Wszyscy Polacy zbierają dobre noty od portugalskich mediów.
Pietuszewski spektakularnym golem dał Porto prowadzenie 2:0. "Smoki" nie potrafiły jednak dowieźć korzystnego wyniku do ostatniego gwizdka. Może jednym z powodów był fakt, że najmłodszy z Polaków opuścił boisko już w 64. minucie. Pozostali rozegrali całe spotkanie.
A Bola najsłabiej z tercetu Polaków oceniła Jakuba Kiwiora, który dostał 6. - Rzucał się w oczy mniej niż Jan Bednarek, ale był niezwykle skuteczny. Precyzyjny w interwencjach i czujny przy wejściach Pavlidisa i Rafy, był idealnym wsparciem dla swojego polskiego partnera. Ten duet rozumie się niemal bez słów. Wszystko wydawało się pod kontrolą, aż Benfica się przebudziła i doprowadziła do 2:2 - podsumowano.
Bednarek doznał bolesnego urazu w meczu ze Sportingiem w Pucharze Portugalii. Mimo tego przeciwko Benfice rozegrał całe spotkanie. A Bola oceniła go na 7.
- Jak na kogoś, kto wracał po problemach fizycznych, grał na bardzo wysokim poziomie. Dominował w powietrzu i dobrze radził sobie także w pojedynkach na ziemi. Benfica złapała oddech dopiero wtedy, gdy Farioli dokonał zmian, a Polakowi zaczęło brakować świeżości - czytamy.
Oskar Pietuszewski otrzymał id tego dziennika 7. - Co za gol! Po podaniu Gabri Veigi posadził Otamendiego jednym, klasowym zwodem i uderzył z ogromną siłą nie do obrony dla Trubina. Czysta magia 17-letniego Polaka, który dał FC Porto komfortowe prowadzenie 2:0. Zabrakło mu jeszcze nieco precyzji w podaniach, co wynika z młodego wieku - napisano w komentarzu.
Record, inny z portugalskich dzienników, ocenia piłkarzy w skali 1-5. Gazeta obu polski defensorów oceniła na 3.
- Przechwycił kilka podań rywali w różnych defensywnych akcjach, w których brał udział. Mógłby udzielać nieco lepszego wsparcia lewemu obrońcy - napisano o Kiwiorze.
Do Bednarka nie było uwag. - Wrócił, był podstawowym zawodnikiem i grał do końca. Bez błysku z poprzednich spotkań, ale zaprezentował solidną postawę - podkreśla gazeta.
Pietuszewski otrzymał notę 4 i został przez Record uznany za piłkarza meczu. - Sposób, w jaki usadził doświadczonego Otamendiego i wytrącił z równowagi Trubina przy golu na 0:1, był po prostu genialny. Pietuszewski dał pokaz godny Oscara za główną rolę. Wcześniej strzelał ponad poprzeczką, siał panikę w obronie rywala przy wielu okazjach. Był najczęściej wykorzystywany przez kolegów z drużyny przy akcjach ofensywnych i bardzo dobrze radził sobie, jeśli chodzi o dryblingi. Jedynie przy ostatnim podaniu nie był precyzyjny, ale to mu wybaczamy - podsumowano.
Porto utrzymało prowadzenie w lidze portugalskiej. Nad drugim Sportingiem ma cztery punkty zapasu, a nad trzecią Benficą - siedem.