Postecoglou o zwolnieniu Franka. Dosadne słowa nt. Tottenhamu
Thomas Frank minionego lata zastąpił Ange Postecoglou na stanowisku trenera Tottenhamu. W środę Duńczyk także został zwolniony. Jego poprzednik skomentował tę sytuację w rozmowie z The Overlap.
Postecoglou w zeszłym sezonie doprowadził "Koguty" do triumfu w Lidze Europy. Jednocześnie drużyna bardzo słabo radziła sobie w Premier League.
Zdobycie trofeum nie uratowało Australijczyka przed zwolnieniem. Jego następca, Thomas Frank, także nie zagrzał jednak długo miejsca w Londynie.
Teraz Postecoglou skomentował to, co w ostatnich miesiącach działo się w Tottenhamie. Stanął w obronie Duńczyka i zwrócił uwagę na duże zmiany w stołecznym klubie.
- To trudne. Wiecie, że on nie może być jedynym problemem w klubie, prawda? Pewnie to dotyczy każdego menadżera, ale to my jesteśmy oceniani - powiedział Postecoglou.
- Tottenham to osobliwy klub. Dokonano znaczących zmian. Nie tylko ze mną, ale i z Danielem Levym, co stworzyło atmosferę niepewności. Mieli menadżerów światowej klasy, ale nie odnosili sukcesów - ocenił.
- Jaki był powód tak poważnych zmian? Thomas Frank wszedł do klubu i jaki był jego cel? Na początku sezonu mówili, że chcą rywalizować na wszystkich frontach. Cóż, klub nie rywalizował na wszystkich frontach od bardzo dawna - dodał.
- Odeszła najbardziej wpływowa osoba w klubie w ostatnich 20 latach. Więc jeśli planujesz tak poważną zmianę, musisz rozumieć, że będzie pewna niestabilność - zakończył.
