Potentat wyleciał z Ligi Europy. Wygrana nie pomogła
Nie brakowało emocji w wieczornych rewanżowych starciach 1/16 finału Ligi Europy. Z rozgrywek odpadły PAOK Saloniki, Dinamo Zagrzeb i Fenerbahce.
Celta Vigo - PAOK Saloniki
W pierwszym spotkaniu było 2:1. Przed przerwą Vecino zmarnował znakomitą sytuację. Posłał piłkę obok słupka, będąc sam na sam z Tsiftsisem.
Po wznowieniu Tsiftsis zastopował strzał Iglesiasa. W 63. minucie zrobiło się 1:0. Po pięknym podaniu Aspasa Swedberg wpakował piłkę do siatki.
Ostatecznie Celta wygrała z PAOK-iem 1:0 i wywalczyła awans. 90 minut rozegrał za to Tomasz Kędziora, który zanotował solidny występ.
Genk - Dinamo Zagrzeb
W pierwszym spotkaniu było 3:1. Obie strony postawiły na wymianę ciosów. Livaković zatrzymał uderzenie Heymansa. Goda obił zaś poprzeczkę.
W 47. minucie Dinamo wyszło na prowadzenie. Lawal zaczął myśleć o niebieskich migdałach i podał piłkę Bakrarowi, a ten łatwo umieścił ją w siatce.
W 51. minucie Genk doprowadził do wyrównania. Heynen wystawił piłkę Sorowi, a ten strzałem z pierwszej piłki nie dał żadnych szans Livakoviciowi.
Chwilę później Heymans kropnął obok słupka. W 57. minucie zrobiło się 1:2. Po faulu Ito na Vidoviciu Stojković kapitalnie wykorzystał rzut karny.
Niebawem Heymans ponownie minimalnie się pomylił. Livaković obronił z kolei uderzenie Mirisoli. W 75. minucie było 1:3. Po podaniu Valincicia wspaniałym uderzeniem z dystansu popisał się Stojković.
Rozstrzygnięcie przyniosła dogrywka. W 100. minucie Sattlberger podał prostopadle do Ito, a ten nie zmarnował sytuacji sam na sam z Livakoviciem. Chwilę później z próbą Bibouta dał radę Livaković.
W 103. minucie Stojković otrzymał czerwoną kartkę. Był to gwóźdź do trumny. Chwilę później Bibout zmarnował dogodną okazję, a w 114. minucie wynik ustalił Steuckers. Finalnie Genk zremisował z Dinamem 3:3, jednak wywalczył awans.
Nottingham Forest - Fenerbahce
W pierwszym meczu było 3:0. W początkowych fragmentach Cetin zablokował strzał Lukki. W 22. minucie Fenerbahce objęło prowadzenie. Cherif wystawił piłkę Akturkoglu, a ten trafił do siatki z bliska.
Chwilę później Anderson był bliski szczęścia. Huknął tuż obok słupka. W 48. minucie Fenerbahce podwyższyło wynik. Po faulu Cunhy na Akturkoglu sam poszkodowany pewnie wykorzystał "jedenastkę".
W 68. minucie było 1:2. Aina wrzucił do Hudson-Odoia, a ten zmylił oponentów i umieścił piłkę w siatce. Niebawem chciał skompletować dublet, jednak sieknął obok słupka.
W końcówce Cetin interweniował po próbie Hutchinsona. Więcej trafień już nie padło. Forest przegrało z Fenerbahce 1:2, jednak koniec końców wywalczyło awans.