Prezes Lecha szefem PZPN-u? Boniek reaguje. "Mówiąc szczerze"

Od rozpoczęcia drugiej kadencji przez Cezarego Kuleszę nie minął jeszcze rok, ale niektórzy kibice już zastanawiają się, kto może go zastąpić. W mediach pojawiła się kandydatura Karola Klimczaka, a głos w sprawie zabrał Zbigniew Boniek.
W czerwcu 2025 roku Cezary Kulesza znów wygrał wybory na stanowiska prezesa PZPN. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, pozostanie nim do połowy 2029 roku.
Na ten moment trudno poważnie dywagować na temat kolejnego prezesa. Mimo tego Zbigniew Boniek już został zapytany, czy w roli sukcesora Kuleszy widziałby Karola Klimczaka z Lecha Poznań.
- Bardzo lubię i szanuję Karola Klimczaka, to człowiek pracowity i bardzo dobrze prowadzący klub. Ale szczerze mówiąc zupełnie nie widzę go w roli prezesa PZPN. Tak jak nie widzę wielu innych, którzy mają w teczce buławę i chcieliby tym prezesem zostać. Problemem nie jest usiąść na fotelu, ale później z tego fotela zarządzać. Nie jest to takie proste jak się wielu ludziom wydaje - ocenił dla Weszło.com.
- Karol Klimczak w polskiej piłce zawsze może odgrywać bardzo wiele ról, bo jest człowiekiem konkretnym, człowiekiem czynu, człowiekiem pracy. Wydaje mi się, że w tym czuje się lepiej, niż gdyby miał być prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej - dodał były reprezentant Polski.
Klimczak rozpoczął prezesurę w Lechu w 2011 roku, zastąpił Andrzeja Kadzińskiego. Za jego kadencji "Kolejorz" zdobył trzy mistrzostwa, dwa Superpuchary, zagrał też w ćwierćfinale Ligi Konferencji.
Od 2021 roku Klimczak jest członkiem zarządu PZPN. Wyżej postawionym przedstawicielem klubu jest tylko Dariusz Mioduski, który pełni funkcję wiceprezesa i koordynuje sprawy zagraniczne.