Prezes Śląska ostrzega po awansie. "Jesteśmy na takim etapie"

Śląsk Wrocław wywalczył awans do Ekstraklasy. Remigiusz Jezierski, prezes klubu z Dolnego Śląska, nie ukrywa, że przygotowanie się do rywalizacji z najlepszymi w kraju nie będzie rzeczą łatwą.
Śląsk jeszcze w przerwie zimowej zajmował szóste miejsce. Wiosną przypuścił szturm na Ekstraklasę i pewnie wywalczył bezpośredni awans. Rozgrywki zakończy na drugiej pozycji w tabeli.
Szefowie Śląska wkrótce staną przed koniecznością wzmocnienia drużyny przed rywalizacja w krajowej elicie. Jezierski przyznał, że będzie to trudne zadanie.
- Inaczej buduje się zespół na awans, a inaczej na utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Jesteśmy na takim etapie funkcjonowania klubu, że mamy za sobą chudszy okres i wszyscy to wiedzą - powiedział Jezierski w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
- Nie jesteśmy w takiej euforii, że teraz przeprowadzimy osiem transferów, z czego cztery będą za wysokie sumy i jeśli chodzi o kontrakty, będziemy rywalizowali z największymi markami w lidze. Polskie kluby płacą już duże pieniądze, PKO BP Ekstraklasa stała się atrakcyjną ligą. Dla realiów Śląska Wrocław nie będzie łatwo wskoczyć na ten wysoki poziom - dodał prezes Śląska.
Wrocławski klub żyje w dużej mierze dzięki finansowej kroplówce z miasta. Na początku tego roku radni podjęli decyzję o przekazaniu Śląskowi kolejnej dotacji.
- Sławetne 30 mln zł sprzed kilku miesięcy były gwarancją funkcjonowania klubu i uratowania spółki przed upadłością. Podwyższenie kapitału jest rozłożone na raty w ciągu roku, za mojej kadencji otrzymaliśmy na razie jedną i kolejna przed nami. Więcej pieniędzy niż uchwalone na ten rok nie otrzymamy. To jest dalej system gospodarczy, szukamy oszczędności. Wszystkie finanse będą wydatkowane z głową i co ważne - w dużej mierze na funkcjonowanie klubu w innych obszarach niż pierwszy zespół - wyjaśnił Jezierski.