Prezeska CANAL+ zapytana o dalsze pokazywanie Ekstraklasy. "Wtedy trzeba zakończyć związek"
CANAL+ od wielu lat jest głównym nadawcą meczów Ekstraklasy. Prezeska stacji podkreśla, że na ten moment związek jest udany, ale może przyjść czas na rozstanie.
Od 1994 roku CANAL+ transmituje spotkania Ekstraklasy. Obecna umowa jest rekordowa. Na jej mocy stacja może pokazywać rodzime rozgrywki do końca sezonu 2026/27.
Za kilka miesięcy ruszą rozmowy dotyczące przyszłości transmisji meczów w CANAL+. Edyta Sadowska dała do zrozumienia, że jej stacja nie zamierza rozstawać się z Ekstraklasą. Nic jednak nie zostało przesądzone.
- Uważam, że pokazujemy Ekstraklasę w znakomity sposób, jest to bardzo dobrze opakowany produkt – świetna jakość wydarzeń, magazyny, dokumenty sportowe, krótkie formy czy sposób promocji bardzo poszerzający zainteresowanie Ekstraklasą. (...) Nie boję się powiedzieć, że to, co robimy wokół Ekstraklasy, jest majstersztykiem. Widać, że na polskim rynku co i rusz pojawiają się różni gracze, którzy oferują różne prawa sportowe. Wydaje mi się, że nie było lepszego od nas, jeśli chodzi o transmisję, komentarz, całą wysokiej jakości otoczkę czy formaty tworzone wokół transmisji. To też jest bardzo ważne dla ludzi, którzy sprzedają nam swoje prawa. Im również zależy, żeby ten produkt był odpowiednio zaopiekowany, zadbany, najlepszy - powiedziała dla portalu SportMarketing.
- Wartość produktu oceniamy bardzo łatwo. Widzimy, ile osób chce oglądać Ekstraklasę u nas i jest w stanie za nią zapłacić. (...) Małżeństwo będzie trwało do momentu, dopóki obie strony będą zadowolone i czerpały z tego korzyść. W związku musisz być szczęśliwy obok drugiej osoby i tutaj jest podobnie. Jeżeli będzie to sytuacja “win win” – będzie super. Jak coś się zmieni, to ten związek trzeba będzie zakończyć - podkreśliła.
- Dokładnie wiemy, jaka baza klientów jest w stanie kupić dany pakiet. Możemy się pomylić tylko na wzroście oglądalności, ale po 30 latach z Ekstraklasą, raczej się nie mylimy. (...) Nie zapłacimy więcej, niż te prawa będą dla nas warte. Oczywiście, że mamy swój sufit. I jest on związany z liczbą klientów, którzy będą chcieli daną subskrypcję kupić. To bardzo prosty rachunek. Przykład Viaplay pokazuje, co może się wydarzyć, jeżeli ktoś przeszarżuje. Oni przecenili polski rynek. Myśleli, że zgromadzą na platformie znacznie większą liczbę klientów. Nie pomogła nawet ekskluzywność praw - podsumowała.
Składanie ofert na transmisje Ekstraklasy od sezonu 2027/28 przewidziano na maj i czerwiec bieżącego roku. Cały proces powinien zamknąć się w ostatnim kwartale. Obecny kontrakt, ważny przez cztery lata, jest warty 1,3 mld złotych.