Problemy Kamińskiego w Benfice. "Zupełnie inny poziom"
Jakub Kamiński nie ma udanego początku sezonu w portugalskiej Benfice. Jeden z miejscowych dziennikarzy, Bruno Francisco, szczerze ocenił Polaka w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
"Orły" zapłaciły za Kamińskiego FC Koeln 17 milionów euro. W Portugalii ta kwota była sporym zaskoczeniem, bo kibice i dziennikarze nie znali reprezentanta Polski. Mówił o tym Bruno Francisco, twórca podcastu Visao Vermelha.
- W Portugalii ten transfer był sporym zaskoczeniem. Zawodnik był tutaj praktycznie nieznany, a kwota prawie 20 mln euro wzbudziła zdziwienie. Na podstawie tego, co do tej pory zobaczyłem w jego wykonaniu, uważam, że była ona zbyt wysoka, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie będzie podstawowym zawodnikiem Benfiki - powiedział Francisco.
- To zupełnie inny poziom klubu od tego, do którego był przyzwyczajony - zarówno pod względem stylu gry, jak i infrastruktury, sztabu oraz kibiców. Po przyjściu do zespołu, z powodu nieobecności zawodników uczestniczących w mistrzostwach świata, od razu musiał wskoczyć do podstawowego składu, choć nie był jeszcze w pełni przygotowany. To sprawiło, że pozostawił po sobie wrażenie zawodnika, który nie jest gotowy na taki poziom rywalizacji - ocenił.
Portugalczyk nie kryje, że jego zdaniem Kamiński ma problem z przystosowaniem się do stylu Benfiki. Klub z Lizbony gra bowiem zupełnie inaczej od FC Koeln.
- Kibice nie znali tego piłkarza, a kwota 20 mln rozbudziła pewne oczekiwania. Jednak już po jego pierwszych minutach szybko stało się jasne, że ma problemy z przystosowaniem się do poziomu i wymagań klubu. Benfica ma duże ambicje - chce zdobywać trofea w Portugalii, a także w Lidze Europy. Dlatego chce grać w sposób dominujący, długo utrzymując się przy piłce. Kamiński przyszedł z Koeln, które gra niemal zupełnie odwrotnie - analizował.
- Kamiński rywalizuje z niezwykle dobrze wyszkolonymi technicznie zawodnikami o bardzo wysokiej jakości. 20-letni Prestianni, reprezentant Argentyny, jest w świetnej formie. Schjelderup to jedna z gwiazd zespołu, ma też za sobą świetny mundial z reprezentacją Norwegii. Rafa Silva jest legendą klubu i strzela mnóstwo goli, natomiast Lukebakio to reprezentant Belgii, który wystąpił na mistrzostwach świata i prawdopodobnie wkrótce odejdzie z klubu. Konkurencja Kamińskiego jest więc bardzo mocna, a wszyscy ci zawodnicy są w Benfice od dłuższego czasu, co oznacza, że zdążyli już w pełni zaaklimatyzować się w klubie - zakończył.